klekot
może zresztą nie czekam
chociaż do okna podchodzę
z nogi na nogę przestępuję
w rozpostartych ramionach
mieszczę wszystkie pojęcia
nie muszę ich rozumieć
odtąd jestem częścią czegoś większego
i pewnie mógłbyś mnie dostrzec
ale oczy masz odwrócone
i ciężko ci chcieć jak mnie wierzyć
przy akompaniamencie klekotek
wypierających dzwony
Komentarze (22)
Czekam na dzień, w którym IgaIga napiszę radosny wiersz, a na razie stawiam pięć, bo więcej już mówić nic nie trzeba...
Kurde, przez pomyłkę cztery mnie się klikło ?
Wiedz jednak iż i tak jest pięć.
Shogun, Winny, dał cztery i motał się w zeznaniach, ja daję pięć, bez zamotania.
yanko wojownik 1125 tylko Bogowie japońscy mogą mnie sądzić! ?
yanko wojownik 1125 - podziękowała :P
Shogun - nie płakaj. Nie o punkty chodzi, a o czytelnika. Na wesoło nie umim. I już się raczej nie napotrafię. Dzięki!
IgaIga Ufff, to jużem spokojny :) Ano, może tak, może nie, lecz nadzieję nadal mam ;)
To ja podciągam. Piękny wieloznaczny. Jeszcze tu chlupnę cichcem. Lubię wracac do dobrych wierszy.
Dziękuję, JamCi.
?
?
Igalgo↔Aż zaznaczyłem obecność swą. Całość, a szczególnie↔ostatnia:)↔Pozdrawiam:)↔%
Dziękuję i odpozdrawiam :)
Ma moc :D
To fajnie :D
Trudno komentować, bo refleksje podmiotu lirycznego raczej osobiste. Podoba się - bardzo.
Dziękuję.
Ciekawy Twój wiersz, IgoIgo. Ja tu zobaczyłam wewnętrzną walkę chęci do życia ze zwątpieniem w jego sens. Wszystko mówi, że idzie wiosna. Dzwony biją: Wio-sna! Wio-sna! Ale jakieś klekotki przypominają: Jest śmierć! Jest śmierć! wiec po co to życie znowu się ma budzić? Żeby obumrzeć?
I teraz:
Tytuł Twojego wiersza kojarzy sie z głosem bocianów, które symbolizują nowe zycie: wiosne, narodziny.
W pierwszych strofach Twojego wiersza można dostrzec opis tańca godowego ptaków (bocianów), lecz jest to jakby taniec kobiety, która czeka na zmianę, na tę wiosnę. Ale - ma wątpliwości:
może zresztą nie czekam
chociaż do okna podchodzę
z nogi na nogę przestępuję
w rozpostartych ramionach
mieszczę wszystkie pojęcia
nie muszę ich rozumieć
Tu jest ten taniec: przestępowanie z nogi na nogę, rozpościeranie skrzydeł - ramion.
Lecz jest w tej radości cień. W tym "klekocie" są obecne "klekotki":
jestem częścią czegoś większego
i pewnie mógłbyś mnie dostrzec
ale oczy masz odwrócone
i ciężko ci chcieć jak mnie wierzyć
przy akompaniamencie klekotek
wypierających dzwony
Pięknie.
Trzy Cztery - niewiele osób potrafi tak dobrze "wejść" w wiersz, odczytać zamysł autora. Niewielu też się chce. Zazdroszczę tej umiejętności. Wiedzy i odwagi. Bo ja nawet jeśli coś mnie bardzo poruszy... nie potrafię podzielić się z autorem swoimi odczuciami.
Dziękuję:)
Mówiłem, że ją teraz wyrzuty zeżrą na ament!
IgaIga, to prawda, że trzeba trochę odwagi. Po Twoim milczeniu zwyczajnie obawiałam się, czy dobrze zrobiłam, rozpisując się pod Twoim wierszem. czy nie za dużo napisałam. Podobnie jest z pisaniem komentarzy u innych. Lecz najgorsze - jak napisze dużo i spotykam się z milczeniem. Wtedy to mocno przezywam. Ale tylko jak autor rozmawia z innymi, a ze mną właśnie - nie.
Zawsze myślałam, że autorzy po to zamieszczają teksty na portalach, żeby się dowiedzieć czegoś o swoich wierszach. Bo jeśli tego by nie chcieli - trzymaliby wiersze w szufladach, albo zamieszczali tylko na papierze, w książkach i pismach literackich.
Na opowi komentarze są bardzo ciekawe, każdy pisze inaczej, i to jest dobre.
I w ogóle - dobre jest, że komentarze są:)
?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania