Klocki
Z klocków drewnianych
Zbudowałam kiedyś dom,
W nim zamieszkałam.
Chwiejne miał ściany,
Z klocków takich - takie są,
Lecz je trzymałam.
Z klocków drewnianych
Wiatr mi zburzył kiedyś dom,
Bezdomną zostałam.
Nie było ściany,
Coby oprzeć tam swój skon,
Dlatego trwałam.
Klocki drewniane
Rozpłynęły całkiem się,
Ja nie widziałam.
Życie szmaciane
Pochłonęło całą mnie,
Pośrodku stałam.
Klocki drewniane,
Których już nie było tu,
W podchody grały.
W życiu szmacianym,
Które było jak ze snu -
Czasem krzyczały.
A psy szczekały,
Gdy widziały moje dno,
Słuchać ich miałam.
Pomóc mi chciały,
A powodów miały sto,
Lecz ja nie chciałam.
A psy szczekały,
Tak irytowały mnie
Mym brakiem czasu.
Ciężkie łby miały,
Ale zakopałam je
Pośrodku lasu.
Cegły spostrzegłam,
Które kryły się pod mchem,
Zdumiona byłam.
Szybko podbiegłam,
Dom mój nowy był mym snem,
Więc je wskrzesiłam.
Z cegieł, jak w planie,
Zbudowałam kiedyś dom,
Cegła jest trwalsza.
Lecz co się stanie?
Sprawdzę to, czy zniszczę ją -
Jak będę starsza.
Komentarze (17)
Ładny nostalgiczny wiersz, kryje się w nim nadzieja ale i niepewność pytanie o przyszłość wynikające z lekcji odebranej w przeszłości. 5
P.S, Czemu ty jeszcze dziecko nie śpisz?
Dziękuję bardzo!
Hmmm. Sen jest dla słabych!
A tak poważnie, to jakoś nie mogę. :)
Ren, o to samo, co Naz, miałam zapytać. Nie śpisz jeszcze?
Powiem Ci, że ten wiersz mnie wzruszył. Coś jest w nim, co sprawia, że robi się smutno. Może dlatego, że wyobraziłam sobie dziewczynkę i jej niknące pragnienia. Zostawiam wielkie 5 :)
Dziękuję bardzo! ;)
Eeeech te klocki, najfajniejsze zabawki? Dziewczynki, no tam jakieś lalki szmatki, ale bardzo wnikliwie obserwują klocki. Czy walące się budowle, mogą decydować o przyszłości?
Klocki są uniwersalne. I nie to, że mogą decydować o przyszłości, ale znacznie na na wpływają.
Eeeech na nią *
Piękny... Ta rozpacz i problem bezdomności w życiu dziecka. 5 :)
Dziękuję! ;)
Wiersz przypomniał mi bajkę o trzech świnkach i wilku. moim zdaniem solidny dom z cegieł, na solidnych fundamentach jest ostoją dla rodziny :) 5, a że czasem przecieka? Trzeba naprawiać, jak w życiu stosunki między nami :)
Tak, ale porządnym sprzętem można ten dom rozpieprzyc. Dziękuję bardzo!
Podzielam zdanie poprzedników. Wiersz naprawdę wspaniały, porusza do głębi. :) 5!
Bardzo dziękuję!
Poprzednio pisałam, że Twoje wiersze są zwykle w innym klimacie - chodziło mi o to, że kojarzę je raczej z taką nostalgią, melancholią wręcz - tak jak tutaj. Poruszający wiersz ubrany w taką pozornie błahą otoczkę. Zostawiam 5 :)
Ach, już rozumiem. Sama nie zdaję sobie chyba z tego sprawy. Dziękuję bardzo, Rasiu. :)
Ciekawie to wykombinowałaś z tymi klockami, ostatecznie ukrywając tu bardzo poważne życiowe rozważania. Jak zwykle nie ma się do czego doczepić, chyba za dobrze Ci po prostu ta poezja wychodzi ;) 5.
Jeju, dziękuję alfonsyno. Uważam, że ostatnie zdanie to duża przesada, ale takie przesady są niezwykle miłe. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania