Klucz
Stoję samotnie ze swym kluczem
Otwierającym drzwi mego serca
Których nie otwiera już nikt
Zapomniał świat o ich istnieniu.
Czekam na twoją dłoń
Które sięgnie po mój klucz
By już na zawsze zakluczyć drzwi
Które otworzy tylko twoje serce.
Wciąż jednak nie nadchodzisz
Ciągle stojąc w świecie snów
Zrodzonym z idealnych marzeń
Które są nieidealną rzeczywistością.
Zapytałbym samego boga
Czy kiedykolwiek istniałaś
Poza światem moich marzeń
Lecz brak mi wiary w niego.
Powiedz proszę mi dzisiaj
Że jednak Ty nie odejdziesz
Będąc dziewczyną ze snów
Mając tysiąc wad zakrytych przez miłość.
Komentarze (1)
Tekst super ja czasami-tak mi się wydaje, że-zamknęłam się na wiele kluczy i jest mi trudno się otworzyć. Używasz niezłych przenośni czasami zdarza się że ludzie niechcący lub nie zamykają się i trudno im się rozmawiać z najbliższymi nauczmy się mówić o swoich emocjach przecież to nic nie kosztuje lepiej jest coś powiedzieć niż potem w ciszy cierpieć że się nic nie powiedziało... Pozdrawiam...Tekst na 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania