klucze
rozpadają się wysoko nade mną
pióro za piórem
aż zostaje tylko niebo
obwiązują mnie fiołkami
gdy myślę o miłości
czuję że zanikam
płuczę moje serce w rzece
aż nurt zabierze z niego
wszystko czego nie umiałam zapomnieć
potem usiądę na brzegu
i napiszę do ciebie list
napiszę tylko
że widziałam dziś ptaki
że długo ciągnęły nade mną
a kiedy odleciały
ich wołanie zostało
we mnie
Komentarze (2)
A jakie to były ptaki?
Ostatnio z wielką radością czytam wiersze pisane ludzką ręką, a nie generowane przez AI i wypluwane na portal... piękny, autentyczny, subtelny wiersz. Brawo!10!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania