klucze

mrok nie jest smutkiem

to tylko przestrzeń bez granic

gęstość dnia który zwalnia

 

skrzypce otworzą okna

nocy pełnej zamachów

pozwól się unieść nad rubież nadwzroczną

tak szybko

że zawsze będziesz na miejscu

zanim zaistnieje

 

światło i ciemność to jedno

nie widzisz widząc nadmiar

dotknij oddechem piasku

uderz słowami werble

 

wolność jest tam gdzie jest

im mniej nas w nas tym więcej

zostawmy imiona i za ciasne kołnierze

 

chodź ze mną

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • befana_di_campi 08.02.2020
    Wstrzymałam oddech :) Z olśnionego zachwytu :)
  • Piotrek P. 1988 08.02.2020
    Dobry surrealizm, potrafi unieść, 5, pozdrawiam :-)
  • Dekaos Dondi 08.02.2020
    Jacom JacaM→Dajesz po synapsach. Mnie się podoba. Można by zaśpiewać, gdyby nieco dostosować.
    Szczególnie 2 ostatnie na tak→Pozdrawiam:)
  • Tjeri 08.02.2020
    Biorę pierwszą jako pierwszorzędną miniaturę. Pikne.
  • Puchacz 09.02.2020
    Nie znałem Twojego komentu Sowo, a po lekturze miałem dokładnie to samo napisać :)))
    Późniejsze strofy są jasne raczej tylko dla autora.
  • indri 09.02.2020
    No wreszcie coś w miarę dobrego.
  • betti 09.02.2020
    Takie twoje wiersze lubię, jest poezja. Czysta.
  • IgaIga 09.02.2020
    Pierwsza cymesik. Mniam:)))
  • Pan Buczybór 09.02.2020
    interesujące

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania