trójgębny dwulicowiec
Szczeńść boższe
Albo kretyn jaki
bogu PISał biografię
albo tenże, jako Jezus
-syn boży z trójcy,
to hipokryta i nepota
(z uczniami był jakby rodzina, a sam w niej ojcem chrzestnym).
Teraz już do jaja.
Bóg w roli ducha świętego dyktował
“naprutym albo naćpanym”,
że ulepieni mogą rządzić rybami co w morzu
(ocean nie był im znany).
Jego żołnierze,
np. Piotr,
rybaczyli w jeziorze.
Sam rozczłonkował
na kilkadziesiąt kawałków
rybę jeziorną.
Bogu wolno wszystko,
ale dlaczego
demoralizował maluczkich,
co mu byli na służbie,
jak przykładowo
tow. Andrzej D.
u tow. I sekr. KC?
Ta dwulicowość
okazała się być zaraźliwa
- liczni katolicy
właśnie tak podle
się prezentują.
Na gębie uśmiechy,
a w łepetynie
chęć bliźniego wybebeszyć.
Uważajcie,
karp nie mieszka
w morzu,
jako wasz poddany
zatem bez jego zgody
na półmiski go nie lokujcie,
a szczególnie
w galarecie po żydowsku.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania