kobiece artefakty
znużony czasem obserwuje kocie ruchy
i kocha te chwile kobiecych zmierzchów
kiedy intrygująca niepokojąca zmysłowa
w zachodzie słońca czesze włosy o miedzianej barwie
w piegi wklepuje kremy
tylko odbicie twarzy w lustrze powściągliwie wstrzymuje oddech
wpatrzone spojrzenie gdzieś daleko poza perłową ramę ucieka
a niespotykana zmysłowość ruchów dłoni rozbudza ciekawość
do jej tajemnych granic zamyślenia
w oprawie jedwabiu koronek lusterek puszków pachnideł
odczytuje ją w kontekście ukrytej a jednocześnie
niezwykle pociągającej i intrygującej erotyki
bywa że w środku zimy w górskiej głuszy
wpina w tycjanowe loki żółtego żonkila
https://youtu.be/M-92GbEhDIE
Komentarze (9)
No, ta kobiecość coś w sobie ma.
Bez żadnych wątpliwości... MA!!!
Pozdrawiam
Archeolog, czy co?
Tak, lubię wykopaliska :) Pozdrawiam
Pasja ja też lubię pasjonować się wykopaliskami
Przyciągające poetyckie spojrzenie . Ta zauważona kobieta nie wie że dotyka ją coś więcej niż szczęście . A może wie .
Chyba jest w twoich słowach wiele pozytywnej empatii dla kobiecej natury. Szczęście jest zauważalne w chwilach, ale nie tylko.
Pozdrawiam serdecznie
Bardzo mnie się podobuje, bardzo :))
Za podasobanie dziękuję serdecznie. Miłego dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania