Poprzednie części: kobieta
kobieta
spotkaliśmy się przypadkowo
pod Niebem w gębie nie było chmur
słońce wyjrzało zza firanki
twój uśmiech opromieniał
przed kilkoma miesiącami
odprowadzałem świat na ostatni tramwaj
byłem spóźniony o kilka lat
a on szalenie niezrozumiały
gubiłem kroki traciłem oddech
i ciebie
Następne części: kobieta inna niż inne
Komentarze (4)
Tej firanki do zasłonięcia nieba w gębie potrzeba tyle samo co ogórków dla Ruskiego, który podjął się wypicia całej wódki tego świata.
Podoba się, ciekawy tekst, zatrzymuje.
Jest interesująco a nawet bardzo ale jeśli słońce "wyjrzało: to >zza< a jeśli "za" to >wejrzało<. 5
piliery- Dziękuję za uważne czytanie . Poprawione .
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania