Wątków jest tu tyle, że starczyłoby na powieść. Opowieść bardzo bolesna, poruszająca ważne, dyskusyjne tematy, jak choćby ten, że ktoś na siłę chce decydować o cudzym macierzyństwie. Piątka :)
Dzięki, właśnie chciałam podkreślić jak ważne jest sluchanie drugiej strony i mozemy się różnić, tylko nie należy narzucać komuś swojej woli. Kobieta to też człowiek. Pozdrawiam i zdrowia życzę.
Ostatnia część - rejterada. Odniosłem wrażenie, że wena poszła na piwo, ktoś Cię zdekoncentrował lub sama odpuściłaś. Ale to moje wrażenie! Zabrakło mi "uzasadnienia" dla drugiego dziecka, tego fragmentu losów. No ale ilu czytających tyle wrażeń. 5!
A wiesz, że coś w tym jest, może ucieczka weny, a może zakończenie wyzwala w czytelniku myślenie skąd mały bobas? Najważniejsze, że więzi rodzinne znów odżyły. Temat na czasie. Miłego dnia
Komentarze (16)
Pasjo, wyjątkowe te Twoje obrazy :) Czytam z ogromną przyjemnością i mam wrażenie, że jeszcze nie jednym obrazem czy chwilą nas zaskoczysz ;) Pzdr.
Dziękuję za komentarz i zapraszam. Pozdrawiam.
Bardzo smutna opowieść, smutniejsza tym bardziej, że zdarzają się takie w realu. Cytat idealnie dopasowany, 5 :)
Oj tak zdarzają się i kobiety pozostają same ze sobą i ze swoim bólem. Dzięki. Pozdrawiam ciepło
Historia świetna, wciągająca, choć oczywiście dość dramatyczna. Czekam na kolejny obraz kobiety, mam nadzieję, że niedługo znów nas zaskoczysz :) 5
Dziękuję za miłe odwiedziny i zapraszam. Życie pisze samo scenariusze nawet dramatyczne. Pozdrawiam
Jesli mam byc szczery - historia jest bardzo ciezka, srednio mi sie to czyta. Nie oceniam.
Bardzo cenię szczerość i za to ci dziękuję, zapraszam jeszcze w moje progi. Miłego dnia
Wątków jest tu tyle, że starczyłoby na powieść. Opowieść bardzo bolesna, poruszająca ważne, dyskusyjne tematy, jak choćby ten, że ktoś na siłę chce decydować o cudzym macierzyństwie. Piątka :)
Dzięki, właśnie chciałam podkreślić jak ważne jest sluchanie drugiej strony i mozemy się różnić, tylko nie należy narzucać komuś swojej woli. Kobieta to też człowiek. Pozdrawiam i zdrowia życzę.
Ostatnia część - rejterada. Odniosłem wrażenie, że wena poszła na piwo, ktoś Cię zdekoncentrował lub sama odpuściłaś. Ale to moje wrażenie! Zabrakło mi "uzasadnienia" dla drugiego dziecka, tego fragmentu losów. No ale ilu czytających tyle wrażeń. 5!
A wiesz, że coś w tym jest, może ucieczka weny, a może zakończenie wyzwala w czytelniku myślenie skąd mały bobas? Najważniejsze, że więzi rodzinne znów odżyły. Temat na czasie. Miłego dnia
Jak zawsze... 5 :)
Dzieki kochana. Miłego dnia
Pomieszałaś osoby, braz w trzeciej, potem w pierwszej. Więcej napiszę później, jak wszystko przeczytam
Dzięki za odwiedziny rady. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania