Kiedy kochamy i jesteśmy kochani, wszystko jest możliwe. Czasami kiedy ktoś mówi mi, ,,cudów nie ma''. Ja odpowiadam - są i to więcej niż można by zliczyć, ale my nie chcemy ich widzieć, uważamy za zwyczajne. Zawsze kiedy patrzę na swoją córkę - wiem, że każdy z nią dzień - to cud. 5 za te cuda Pasjo :)
A ja z innej beczki. Są ludzie, którym los powinien serwować takie " mocne uderzenia" w tył głowy, żeby jak najszybciej odzyskali wzrok... mimo, że nigdy go nie stracili. W tekście jest trochę błędów, ale na telefonie ciężko je wypunktować, może potem :)) Za przekaz całosci ogromna piątka :))
Widzę, że już poprawiłaś "gdzie", na "kiedy". Jest coś takiego:
- Córeńko, jak dobrze – głos przełamany płaczem – że do nas wróciłaś – wydusiła z siebie. - napisałbym to tak: " — Córeńko – wydusiła łamiącym się głosem. – Jak dobrze, że do nas wróciłaś. (Wiadomo,że wydusiła z siebie, bo z kogo w końcu innego, i wiadomo, że skoro głos jest łamiący, to nie z powodu łamania w kościach :)
Dalej, skoro Malwina nic nie widziała, to nic nie mogło wyłaniać się z ciemności, obstawałbym za opcją, że wszystko tonęło w ciemnościach.
Kiedy to zrozumiałam i pogodziłam się, minęło sporo czasu. - lepiej byłoby "Zanim to zrozumiałam..."
...dla mnie najważniejsze. Później smak i dotyk miały dla mnie znaczenie. - w takiej konfiguracji, traci to trochę sens, napisałbym: "...dla mnie najważniejsze, smak i dotyk nabrały znaczenia później",
- Karmel – powiedziałam. – Będziesz Karmel – powtórzyłam. - wyrzuciłbym "powtórzyłam", powtórzenie jest już widoczne w wypowiedzi.
Po zdaniu matury zdałam... - powtórzenie, które można zastąpić np. "dostałam się".
...dziecko płacze – wystraszona ze łzami... - po :płacze" kropka, 'wystraszona" dużą literą.
Ja widzę – płacz... - po "widzę" kropka, "płacz" dużą.
Pasju, wybacz, że aż tyle :) Pamiętam Twoje teksty z początków "kariery" tutaj, dzisiaj piszesz o niebo lepiej, mimo że twierdziłaś kiedyś, iż na rozwoju pisarskim Ci nie zależy. Piszesz jednak coraz lepiej i dlatego pozwoliłem sobie zasugerować Ci kilka zmian. Zawsze może być jeszcze lepiej, czyż nie? Wszystko, co Ci napisałem wynika z tego, czego TUTAJ się nauczyłem. Pozdrawiam :))
Mówiłeś, że bezboleśnie, a tu czarno od błędów. Aż osiem naliczylam. Dlaczego tego nie widzę ja, mam oczy i okulary. A dialogów to się nie nauczę chyba do śmierci. Poprawiłam i o niebo lepiej. Trochę straciłam chęci, ale myślę, że powrócą. Dziękuję bardzo i polecam się na przyszłość. Zawstydzona bardzo. Pozdrawiam serdecznie
pasja, nie trać żadnych chęci. Wynalazłem Ci kilka technicznych rzeczy, które i mnie kiedyś tutaj wytknięto. Potrafisz świetnie pisać o życiu, czego ja nie mogę ogarnąć, choć próbuję. To trzeba mieć w sobie, technika, to druga strona medalu.
pasja, są tu teksty gówniane, jest spam ( czyli jeszcze gorsze niż gówniane), ale są też też wartościowe, bo przekazują fajne treści, opowiadają o rzeczach, o których jutro nikt już nie będzie pamiętał, robią to w ciekawy, elegancki sposób, budzą emocje, skłaniają do refleksji i Twoje teksty do takich osobiście zaliczam. Nie chcę wypaść na jakiegoś bufona, co się popisuje wiedzą nabytą, jeśli coś wyłapuję, to tylko z życzliwości ;))
Adam T i ja jestem wdzięczna tobie, Karoli, Karawanowi i innym za to, że czytacie moje teksty i dajecie wskazówki, poprawiacie i właśnie to tutaj jest fajne. I dlatego was szanuję i lubię. Dziękuję bardzo
Pasjo ty moja, szok. Nie miałam pojęcia, że sa wernisaże dla niewidomych, nie zdawałam sobie sprawy, że niewidoma osoba może uczyć się w liceum plastycznym. Malowanie dziecka wyłącznie ze słyszenia ?!!! Jest tu tyle niesamowitych wątków, a ten wyszczerzony widzi tylko błędy. Adaś, bez urazy, ja tak z miłości do wyszczerzonych. Ale, co prawda, to prawda, pasjo, czy tego chcesz, czy nie, rozwijasz się tutaj.... (teraz drobnym druczkiem) czego i sobie życzę♥♥♥ 5!
Ty umiesz pocieszyć człowieka mróweczko moto. Ale ja wiem, że jest źle. A tak są takie wystawy i programy dla artystycznych dusz z ułomnościami losu. Może na starość rozwinę skrzydła i zwinę, a już mało mam czasu. Pozdrawiam ciepło
pasja Acani znowu swoje! Czasu masz dość! Leć, a nie rozważaj, że może rozwiniesz skrzydła. Leć i nie zważaj na czas. Nie żałuj tego czego nie zrobisz, nawet o tym nie myśl - szkoda na to czasu. Rób!, Leć!
Karawan dzięki, ale ja lecę jak tylko mogę. Moje skrzydła jeszcze są mocne, bo ja dopiero zaczynam i jeszcze pokażę na co mnie stać. Oczywiście żartuję. Pozdrawiam serdecznie
Ojejku, aż tak. Ale ja też popłakuję jak czytam książki i oglądam filmy. A nawet płaczę też ze smiechu. Ta opowieść jest oparta na prawdzie. Dziękuję i pozdrawiam
Już dawno tak pomyślała, że wiele swoich opowiadań opierasz na wspomnieniach, to piękne. Jak ktoś powiedział ,,ocalić od zapomnienia''
Co do płaczu, to łezka kręci mi się w oku też i ze śmiechu i potrafię czytać zabawny tekst kilkakrotnie, nawet domownikom, bo zerkają na mnie jak na wariatkę :)
Nie ma czegoś takiego jak język brajla! To jest alfabet, bo niezależnie czy piszesz po niemiecku, polsku czy angielsku litery wyglądają tak samo. Brajl zaadaptowany został tylko do poszczególnych języków, bo Luis Braille nie stwierdził, jak zapisać "ą", "ę" czy niemieckich umlautów. I chyba "niewidomych" a nie "niewidzących" Nie podkreśliło, ale osobiście nie lubię tego określenia i nie znam nikogo, kto powiedziałby o sobie, że jest "niewidzący". No to tyle, coś więcej w ostatniej części.
Z tym Braillem jest różnie, wywodzi się od francuskiego wynalazcy. Język migowy inaczej zwany. Spotykam się też z takim określeniem. A co do niewidzący to nie rozumiem i uważam, że forma jest dobra. Pozdrawiam
Nie, nie, brajl i język migowy to dwie różne sprawy. Język migowy to język wizualno-przestrzenny, charakteryzujący się własną składnią, gramatyką i w ogóle wszystkim tym, co jest potrzebne, żeby język stał się językiem naturalny. W dodatku migowy jest inny w każdym kraju, także Głusi w Polsce posługują się polskim językiem migowym, w Niemczech niemieckim i tak dalej. Brajl natomiast to alfabet, którym posługują się niewidomi. Gdybyś znała brajla, a nie znała angielskiego, to na luzie mogłabyś przepisać na brajla tekst po angielsku, bo literki są takie same.
Co do formy - nie podkreśliło mi, ale nigdy się nie spotkałam z przypadkiem, żeby osoba niewidoma mówiła o sobie, że jest niewidząca. W sumie słowo "niewidomy" funkcjonuje od zawsze i jest przez to środowisko używane dla określenia osób, które po prostu nie widzą. :) No a "niewidzący" to chyba imiesłów, więc może dlatego niepodkreśla.
Tak jak nie mówi się na ludzi niemających wad wzroku "widomi", tak na niewidomych nie mówi się raczej "widzący", przynajmniej ja się nie spotkałam, a znam ich całkiem sporo, żeby niewidomi tak sami o sobie mówili :)
Język migowy stosowany jest przez głuchoniemych ale widzących - machają sobie łapkami
Natomiast Braille służy do czytania tekstów przez niewidomych, są to zestawy wypukłych/wklęsłych kropek, możliwe do wyczucia dotykiem. W ten sposób mogą np czytac książki, jest to ALFABET tworzący wyrazy i zdania
więc to nie są synonimy
Amy to są wytłoczone dziury w kartce papieru, są nawet specjalne maszyny do pisaania dla niewidomych, które takie dziury robią a są wyczuwalne dotykiem. Nie jestem niewidomy wiec dokładnie tego nie wytłumaczę, bo nigdy z tym nie miałem do czynienia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Alfabet_Braille%E2%80%99a
frag
Podstawą, z której wyprowadza się cały system Braille’a, jest sześciopunkt nazywany znakiem tworzącym. System składa się ze znaków będących kombinacją sześciu WYPUKŁYCH punktów ułożonych w dwóch kolumnach po trzy punkty w każdej.
Nuncjusz, ja z maszynami do pisania brajlem do czynienia miałam, sama nawet takową posiadam i najpóźniej jutro z niej skorzystam, bo brajla na codzień używam, ale też wyjaśnić nie umiem, bo to od rodzaju maszyny zależy :)
Komentarze (41)
Ważne, aby się nie poddawać, obraz pełen wzruszeń, miłości i szczęścia... Nauka pełna życia 5 :)
Dzięki za naukę życia jaką wydobyłaś z tej pisaniny. Pozdrawiam serdecznie
Kiedy kochamy i jesteśmy kochani, wszystko jest możliwe. Czasami kiedy ktoś mówi mi, ,,cudów nie ma''. Ja odpowiadam - są i to więcej niż można by zliczyć, ale my nie chcemy ich widzieć, uważamy za zwyczajne. Zawsze kiedy patrzę na swoją córkę - wiem, że każdy z nią dzień - to cud. 5 za te cuda Pasjo :)
Tak dzieci można nazwać cudem. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie
Piękne zakończenie ,bardzo wzruszający tekst..Pozdrawiam 5
Dzięki za wzruszenie. Pozdrawiam
A ja z innej beczki. Są ludzie, którym los powinien serwować takie " mocne uderzenia" w tył głowy, żeby jak najszybciej odzyskali wzrok... mimo, że nigdy go nie stracili. W tekście jest trochę błędów, ale na telefonie ciężko je wypunktować, może potem :)) Za przekaz całosci ogromna piątka :))
Aż się boję twego punktowania. Ale może przeżyję. Dzięki za.Pozdrawiam
pasja, spokojnie ;) Ja, jeżeli punktuję, to zawsze bezboleśnie☺
Widzę, że już poprawiłaś "gdzie", na "kiedy". Jest coś takiego:
- Córeńko, jak dobrze – głos przełamany płaczem – że do nas wróciłaś – wydusiła z siebie. - napisałbym to tak: " — Córeńko – wydusiła łamiącym się głosem. – Jak dobrze, że do nas wróciłaś. (Wiadomo,że wydusiła z siebie, bo z kogo w końcu innego, i wiadomo, że skoro głos jest łamiący, to nie z powodu łamania w kościach :)
Dalej, skoro Malwina nic nie widziała, to nic nie mogło wyłaniać się z ciemności, obstawałbym za opcją, że wszystko tonęło w ciemnościach.
Kiedy to zrozumiałam i pogodziłam się, minęło sporo czasu. - lepiej byłoby "Zanim to zrozumiałam..."
...dla mnie najważniejsze. Później smak i dotyk miały dla mnie znaczenie. - w takiej konfiguracji, traci to trochę sens, napisałbym: "...dla mnie najważniejsze, smak i dotyk nabrały znaczenia później",
- Karmel – powiedziałam. – Będziesz Karmel – powtórzyłam. - wyrzuciłbym "powtórzyłam", powtórzenie jest już widoczne w wypowiedzi.
Po zdaniu matury zdałam... - powtórzenie, które można zastąpić np. "dostałam się".
...dziecko płacze – wystraszona ze łzami... - po :płacze" kropka, 'wystraszona" dużą literą.
Ja widzę – płacz... - po "widzę" kropka, "płacz" dużą.
Pasju, wybacz, że aż tyle :) Pamiętam Twoje teksty z początków "kariery" tutaj, dzisiaj piszesz o niebo lepiej, mimo że twierdziłaś kiedyś, iż na rozwoju pisarskim Ci nie zależy. Piszesz jednak coraz lepiej i dlatego pozwoliłem sobie zasugerować Ci kilka zmian. Zawsze może być jeszcze lepiej, czyż nie? Wszystko, co Ci napisałem wynika z tego, czego TUTAJ się nauczyłem. Pozdrawiam :))
Adam T, ty tak na poważnie ???? Nie poznaję kolegi :((((
Mówiłeś, że bezboleśnie, a tu czarno od błędów. Aż osiem naliczylam. Dlaczego tego nie widzę ja, mam oczy i okulary. A dialogów to się nie nauczę chyba do śmierci. Poprawiłam i o niebo lepiej. Trochę straciłam chęci, ale myślę, że powrócą. Dziękuję bardzo i polecam się na przyszłość. Zawstydzona bardzo. Pozdrawiam serdecznie
pasja, nie trać żadnych chęci. Wynalazłem Ci kilka technicznych rzeczy, które i mnie kiedyś tutaj wytknięto. Potrafisz świetnie pisać o życiu, czego ja nie mogę ogarnąć, choć próbuję. To trzeba mieć w sobie, technika, to druga strona medalu.
Adam T siedzę przy biurku i tak jakoś dziwnie reaguję, ale jest ok. Dziękuję
motomrówka on to robi dla mojego dobra.
pasja, są tu teksty gówniane, jest spam ( czyli jeszcze gorsze niż gówniane), ale są też też wartościowe, bo przekazują fajne treści, opowiadają o rzeczach, o których jutro nikt już nie będzie pamiętał, robią to w ciekawy, elegancki sposób, budzą emocje, skłaniają do refleksji i Twoje teksty do takich osobiście zaliczam. Nie chcę wypaść na jakiegoś bufona, co się popisuje wiedzą nabytą, jeśli coś wyłapuję, to tylko z życzliwości ;))
Adam T i ja jestem wdzięczna tobie, Karoli, Karawanowi i innym za to, że czytacie moje teksty i dajecie wskazówki, poprawiacie i właśnie to tutaj jest fajne. I dlatego was szanuję i lubię. Dziękuję bardzo
Adam nie jesteś bufonem tylko super gościem. Mój tato mial to imię dlatego mam sentyment.
pasja, no to już mi trochę lepiej
Adam T ale dlaczego, bo nic nie rozumiem. Pozdrawiam
Pasjo ty moja, szok. Nie miałam pojęcia, że sa wernisaże dla niewidomych, nie zdawałam sobie sprawy, że niewidoma osoba może uczyć się w liceum plastycznym. Malowanie dziecka wyłącznie ze słyszenia ?!!! Jest tu tyle niesamowitych wątków, a ten wyszczerzony widzi tylko błędy. Adaś, bez urazy, ja tak z miłości do wyszczerzonych. Ale, co prawda, to prawda, pasjo, czy tego chcesz, czy nie, rozwijasz się tutaj.... (teraz drobnym druczkiem) czego i sobie życzę♥♥♥ 5!
Ty umiesz pocieszyć człowieka mróweczko moto. Ale ja wiem, że jest źle. A tak są takie wystawy i programy dla artystycznych dusz z ułomnościami losu. Może na starość rozwinę skrzydła i zwinę, a już mało mam czasu. Pozdrawiam ciepło
pasja Acani znowu swoje! Czasu masz dość! Leć, a nie rozważaj, że może rozwiniesz skrzydła. Leć i nie zważaj na czas. Nie żałuj tego czego nie zrobisz, nawet o tym nie myśl - szkoda na to czasu. Rób!, Leć!
Karawan dzięki, ale ja lecę jak tylko mogę. Moje skrzydła jeszcze są mocne, bo ja dopiero zaczynam i jeszcze pokażę na co mnie stać. Oczywiście żartuję. Pozdrawiam serdecznie
Dobry tekst.
Błędy już pokazali Ci poprzednicy.
Pisz dalej :-)
Dzieki za słowa. Oh te błędy już poprawione. Pozdrawiam serdecznie
Piękny tekst. Dzieki :)
Dzięki i pozdrawiam serdecznie
Poryczałam się oczywiście, bo wzruszyłaś mnie tą opowieścią, wielka piąteczka :)
Ojejku, aż tak. Ale ja też popłakuję jak czytam książki i oglądam filmy. A nawet płaczę też ze smiechu. Ta opowieść jest oparta na prawdzie. Dziękuję i pozdrawiam
Już dawno tak pomyślała, że wiele swoich opowiadań opierasz na wspomnieniach, to piękne. Jak ktoś powiedział ,,ocalić od zapomnienia''
Co do płaczu, to łezka kręci mi się w oku też i ze śmiechu i potrafię czytać zabawny tekst kilkakrotnie, nawet domownikom, bo zerkają na mnie jak na wariatkę :)
Dziękuję, jeśli się już trochę przeżyło na tym swiecie, to sporo ma się wspomnień. Miłego
Nie ma czegoś takiego jak język brajla! To jest alfabet, bo niezależnie czy piszesz po niemiecku, polsku czy angielsku litery wyglądają tak samo. Brajl zaadaptowany został tylko do poszczególnych języków, bo Luis Braille nie stwierdził, jak zapisać "ą", "ę" czy niemieckich umlautów. I chyba "niewidomych" a nie "niewidzących" Nie podkreśliło, ale osobiście nie lubię tego określenia i nie znam nikogo, kto powiedziałby o sobie, że jest "niewidzący". No to tyle, coś więcej w ostatniej części.
Z tym Braillem jest różnie, wywodzi się od francuskiego wynalazcy. Język migowy inaczej zwany. Spotykam się też z takim określeniem. A co do niewidzący to nie rozumiem i uważam, że forma jest dobra. Pozdrawiam
Nie, nie, brajl i język migowy to dwie różne sprawy. Język migowy to język wizualno-przestrzenny, charakteryzujący się własną składnią, gramatyką i w ogóle wszystkim tym, co jest potrzebne, żeby język stał się językiem naturalny. W dodatku migowy jest inny w każdym kraju, także Głusi w Polsce posługują się polskim językiem migowym, w Niemczech niemieckim i tak dalej. Brajl natomiast to alfabet, którym posługują się niewidomi. Gdybyś znała brajla, a nie znała angielskiego, to na luzie mogłabyś przepisać na brajla tekst po angielsku, bo literki są takie same.
Co do formy - nie podkreśliło mi, ale nigdy się nie spotkałam z przypadkiem, żeby osoba niewidoma mówiła o sobie, że jest niewidząca. W sumie słowo "niewidomy" funkcjonuje od zawsze i jest przez to środowisko używane dla określenia osób, które po prostu nie widzą. :) No a "niewidzący" to chyba imiesłów, więc może dlatego niepodkreśla.
Tak jak nie mówi się na ludzi niemających wad wzroku "widomi", tak na niewidomych nie mówi się raczej "widzący", przynajmniej ja się nie spotkałam, a znam ich całkiem sporo, żeby niewidomi tak sami o sobie mówili :)
Język migowy stosowany jest przez głuchoniemych ale widzących - machają sobie łapkami
Natomiast Braille służy do czytania tekstów przez niewidomych, są to zestawy wypukłych/wklęsłych kropek, możliwe do wyczucia dotykiem. W ten sposób mogą np czytac książki, jest to ALFABET tworzący wyrazy i zdania
więc to nie są synonimy
Nuncjusz, wypukłych, wklęsłych jakoś sobie wyobrazić nie mogę. :) No ale ogólnie to masz rację :)
Amy to są wytłoczone dziury w kartce papieru, są nawet specjalne maszyny do pisaania dla niewidomych, które takie dziury robią a są wyczuwalne dotykiem. Nie jestem niewidomy wiec dokładnie tego nie wytłumaczę, bo nigdy z tym nie miałem do czynienia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Alfabet_Braille%E2%80%99a
frag
Podstawą, z której wyprowadza się cały system Braille’a, jest sześciopunkt nazywany znakiem tworzącym. System składa się ze znaków będących kombinacją sześciu WYPUKŁYCH punktów ułożonych w dwóch kolumnach po trzy punkty w każdej.
Nuncjusz, ja z maszynami do pisania brajlem do czynienia miałam, sama nawet takową posiadam i najpóźniej jutro z niej skorzystam, bo brajla na codzień używam, ale też wyjaśnić nie umiem, bo to od rodzaju maszyny zależy :)
Amy dzięki za szerokie rozwinięcie tematu. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania