kobieta z zapałkami
*„Marsz na tysiąc li zaczyna się od pierwszego kroku”
kiedy wymażesz zewnętrzny pseudoempatyczny brokat
okaże się że tam pod spodem jest lęk
lęk tamtej dziewczynki z zapałkami
potulnej zamarzniętej na ulicy
ponieważ nie miała ciepłego wewnętrznego domu
będąc sama z siebie wygnana pragnęła zapalić zapałkę
żeby dać sobie chwilę ukojenia jednym płomieniem
co jest dzisiaj zapałką dla kobiety?
poza powszechnymi używkami w stylu wina papierosów
melisy proszków na sen
często są to romanse oszukana miłość
bez początku głębokiej więzi bez zaufania
które kończą się złamanym sercem
wtedy jesteś samotna skurczona nie potrafisz brać
zmęczona i głodna szukasz ciepła zapalasz zapałki
i często ukojeniem będzie kolejny związek
na początku zupełnie nie jest smutno
bo moment tuż przed zapłonieniem wydaje się piękny
pełen życia rozwibrowany nadzieją na ciepło
podszyty duchem Erosa
dźwięk telefonu spojrzenie muśnięcie ust
potem przychodzi ten moment kiedy rozpala się płomień
a ty wymarznięta czujesz ciepło
myślisz że to szczęście ale to tylko tak smakowało
przez chwilę słyszysz że jesteś najpiękniejsza
wspaniała czujesz się najważniejsza
tak jakby to było prawdą
lecz to moment triumfu odwetu na tych wszystkich
którym pozwala się umniejszać na sobie samej
wtedy wyciągasz dłoń po następną zapałkę
jednak kobieta ma zaledwie kilka drewienek
wyczerpywalny zapas
kolejna historia kończy się znów iluzją
pozostają ostatnie dwie zapałki
wypalasz przedostatnią zostaje tylko jedna
kiedy ją wyjmujesz okazuje się już wypalona
pudełko jest puste
*przysłowie i cytat z Daodejing, jednej z najważniejszych ksiąg taoizmu
Komentarze (8)
Może najpierw trzeba się zaopatrzyć w opał, solidny zapas zrobić... Smutne to i chyba może się odnieść do wielu sutuacji
Dziękuję za ciekawą interpretację i przedsiębiorczość.
Pozdrawiam
Maja pierwsza myślą gdy zobaczyłam tytuł na głównej było, że to wiersz o kobiecie, która wierzy w cudowne moce wizji ukazujących się podczas zapalania kolejnych zapałek, zupełnie jak w baśni Andersena. I oto moja pierwsza myśl poniekąd się sprawdziła. To nie zarzut. To piękna umiejętność dobrania właściwego tytułu do treści, by nawet sam tytuł otwierał nieodgadnione meandry wyobrażani i skojarzeń czytelnika.
Dzięki za twoje myśli i odczucia. Pozdrawiam
"jednak kobieta ma zaledwie kilka drewienek
wyczerpywalny zapas
kolejna historia kończy się znów iluzją
pozostają ostatnie dwie zapałki
wypalasz przedostatnią zostaje tylko jedna"
Jakby nie patrzeć, kobiety ciągle się łudzą, że pudełko samo się zapełni.
Ktoś powiedział, że wpierw należy pokochać siebie, aby potrafić kochać kogoś innego...i nie tracić siebie.
Zgadzam się z tym co napisałaś Pasjo, tylko tekstowi bliżej do rozprawki socjologiczno-psychologicznej niż do poezji.
Nie oceniam.
Dziękuję za ciekawe kobiece spojrzenie na sens tej rozprawki socjologiczno-psychologicznej. Zmieniłam kategorię. Pozdrawiam
Historia niejednej z nas. Podoba mi się motyw zapałki, uosobienia ciepła, iluzji i straconych złudzeń. Bardzo prawdziwe.
Pozdrowienia!
Dziękuję Bożenko za ciekawe spojrzenie. Motyw zapałki ma tutaj znaczenie.
Dobrego dnia
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania