Kocha mnie...
Bez tej miłości nie byłoby nas,
Gdyby nie zniszczył nas czas.
Wszystko się układało
I nawet ślub planowało.
Jednak ona wszystko zniszczyła,
To tylko jej wina.
Przyszłam do domu,
A Ty z nią w pokoju...
Ciężko było, lecz nie dałam Ci spokoju.
Wybaczyłam,
I znów swe serce zraniłam.
Bolało i mi Cię brakowało,
Jednak mi się udało
I życie wygrało.
Teraz mam męża, który o mnie dba
I kocha mnie każdego dnia...
Komentarze (10)
Ogólnie rymy były dosyć proste, jednak w zupełności jak dla mnie pasowały do klimatu wiersza. Jego temat, jako o szczęśliwej milosci średnio przypadł mi do gustu. Muszę przyznać, że BARDZO podoba mi się tok myślenia bohaterki lirycznej. Na początku wieje smutkiem, a zakończenie wesołe. Super rozwiązanie, i przejście zła do dobra. Przyznam, że podobalo mi się. Podziwiam, że tak ładnie dobrnęłaś do końca. Zostawiam oczywiście 5 i czekam na kolejne dzieła Twojego wykonania. ;) Przy okazji, muszę wreszcie wziąć się do roboty i przeczytac Twoje opowiadanie! Pozdrawiam i kolorowych. :*
Hihi. Dziękuję. No właśnie! Bierz się do roboty ;D ;*
Zozole, Hahaa. Tak, tak. Wiem. Muszę. Ale zawsze jak mam chęci to czasu ni ma. A jak jest czas to brak weny na czytanie, hehhe. Niedobry los. Mam nadzieję że jutro oba czynniki będą mi towarzyszyć.
Oby ;D
O Boże czytałam to przy piosence Celine Dione, która leciała w tle i tak mnie to wprowadzilo ze szok haha. Przepiękny wiersz. Jestem na tele i nie mogę oceniać ale byłaby piątka :)
Dziękuję ;*
Wszytko zostało powiedziane. Dodam tylko tyle, że leci 5. XD
Hihi. Dzięki ;)
Cudowny wiersz, cóż innego...5
Pozdrawiam :)
Dziękuję An ;D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania