Kochać inaczej – ulica
Kochać inaczej — nie jak pies na łańcuchu,
nie na kontroli, nie na sprawdzaniu tętna w cudzym ruchu.
Ulica mnie nauczyła:
kto kocha za mocno, ten często zabija.
Tu miłość bywa walutą,
ludzie płacą sercem, a dostają pustą butlę tlenu.
Każdy chce być ważny,
mało kto umie być uczciwy bez warunków.
Kochać inaczej — to nie handlować bólem,
nie robić z ran argumentu w kłótni o jutro.
Nie mówić „beze mnie zginiesz”,
bo to nie miłość — to szantaż ubrany w troskę.
Widziałam związki jak klatki schodowe:
brudne, ciemne, pełne krzyków za cienką ścianą.
Każdy chciał wyjść,
ale strach był silniejszy niż marzenia.
Kochać inaczej — to stać obok,
nie przed, nie nad, nie na karku.
Nie kraść cudzych skrzydeł,
bo sam boisz się wzlecieć.
Jeśli odejdziesz — nie będę rzucał kamieniami,
bo ulica uczy:
kto goni na siłę,
ten zostaje sam na betonie.
Kochać inaczej —
to wrócić do domu z czystymi rękami,
nawet jeśli serce brudne od życia.
Komentarze (5)
Ten tekst był pisany konkretnie dla kogoś, pod recytowany rap / spoken word, dlatego jest gęsty i prowadzony „krok po kroku”, bardziej jak rozmowa niż lot.Nie chciałam tu skrótów ani niedopowiedzeń — to nie był tekst do domyślania się, tylko do usłyszenia i przeżycia.
Rozumiem, że można by pozwolić wyobraźni bardziej „odlecieć”, ale czasem celowo wybieram chodzenie po ziemi.
Nie każdy tekst musi frunąć — niektóre mają zostać i ciążyć.A chaos, o którym piszesz… on jest częścią tej historii.Gdyby go wygładzić, byłoby ładniej — ale mniej prawdziwie.Doceniam konstruktywną uwagę.
Może kiedyś polecę.Ten tekst miał zostać na betonie.
Pozdrawiam
Fajnie, że widzisz w tym poezję — nawet jeśli siedzi w rapowym dresie.
Może kiedyś dam jej więcej światła, a może po prostu lubię, gdy czasem zostaje w cieniu.
Ważne, że się spotkały nasze spojrzenia, nawet z różnych stron.
Pozdrawiam 🌿
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania