Kochać inaczej – ulica

Kochać inaczej — nie jak pies na łańcuchu,

nie na kontroli, nie na sprawdzaniu tętna w cudzym ruchu.

Ulica mnie nauczyła:

kto kocha za mocno, ten często zabija.

Tu miłość bywa walutą,

ludzie płacą sercem, a dostają pustą butlę tlenu.

Każdy chce być ważny,

mało kto umie być uczciwy bez warunków.

Kochać inaczej — to nie handlować bólem,

nie robić z ran argumentu w kłótni o jutro.

Nie mówić „beze mnie zginiesz”,

bo to nie miłość — to szantaż ubrany w troskę.

Widziałam związki jak klatki schodowe:

brudne, ciemne, pełne krzyków za cienką ścianą.

Każdy chciał wyjść,

ale strach był silniejszy niż marzenia.

Kochać inaczej — to stać obok,

nie przed, nie nad, nie na karku.

Nie kraść cudzych skrzydeł,

bo sam boisz się wzlecieć.

Jeśli odejdziesz — nie będę rzucał kamieniami,

bo ulica uczy:

kto goni na siłę,

ten zostaje sam na betonie.

Kochać inaczej —

to wrócić do domu z czystymi rękami,

nawet jeśli serce brudne od życia.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Grafomanka godzinę temu
    Są fajne momenty ''kochać, to nie kraść cudzych skrzydeł'' i w tym jest tak dużo, że można rozkładać to sobie do woli... ale jest w tym wierszu wiele do ostrzyżenia, nade wszystko przegadanie, dopowiedzenia, które zabijają wyobraźnię... dlaczego nie pozwolisz nam latać, czemu stosujesz ''kawę na ławę'', kiedy my tutaj umiemy iść w literki?
  • Grafomanka godzinę temu
    Oceny nie ode mnie... bo jest w tym wierszu dużo dobrego, co zasługuje na wyciągnięcie z chaosu, a kiedy to się wyciągnie, ten wiersz może stać najlepszym tutaj
  • Cisza Nocna godzinę temu
    Grafomanka Dzięki za uważne czytanie i czas.
    Ten tekst był pisany konkretnie dla kogoś, pod recytowany rap / spoken word, dlatego jest gęsty i prowadzony „krok po kroku”, bardziej jak rozmowa niż lot.Nie chciałam tu skrótów ani niedopowiedzeń — to nie był tekst do domyślania się, tylko do usłyszenia i przeżycia.
    Rozumiem, że można by pozwolić wyobraźni bardziej „odlecieć”, ale czasem celowo wybieram chodzenie po ziemi.
    Nie każdy tekst musi frunąć — niektóre mają zostać i ciążyć.A chaos, o którym piszesz… on jest częścią tej historii.Gdyby go wygładzić, byłoby ładniej — ale mniej prawdziwie.Doceniam konstruktywną uwagę.
    Może kiedyś polecę.Ten tekst miał zostać na betonie.
  • Grafomanka godzinę temu
    Cisza Nocna, rozumiem, niemniej w moich oczach, pośród tego rapu, jest dobra poezja i ja bym ją wyciągnęła na światło... bo ja nade wszystko poezję, ale rozumiem zamysł i szanuję Twój punkt widzenia.
    Pozdrawiam
  • Cisza Nocna godzinę temu
    Grafomanka Dzięki za to 🙂
    Fajnie, że widzisz w tym poezję — nawet jeśli siedzi w rapowym dresie.
    Może kiedyś dam jej więcej światła, a może po prostu lubię, gdy czasem zostaje w cieniu.
    Ważne, że się spotkały nasze spojrzenia, nawet z różnych stron.
    Pozdrawiam 🌿

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania