Poprzednie częściKochać to coś więcej

kochać na amen

patrzyłem w lata naprzestrzał

oczom nie wierzę

patrząc w przyszłość

dlaczego eter błądząc wśród dźwięków

 

raz narodziny na ten czas śmierć przychodzi gdy zechce

zabiera winnych i niewinnych

 

umieramy rodzimy się z wielką pompą

smutek

gdy jest źle płaczesz przez sen

upadamy na kolana w modlitwie

 

budzimy dni by naprzód iść

z nadzieją że będzie dobrze

dlaczego tak jest niezrozumiale

 

chłodny powiew wiatru słońce

na niebie ręce w kieszeniach

brakuje szczęścia wciąż testy

nie wytrzymam zaraz żałować

 

chcę się śmiać i bawić patrzysz

gdy tańczysz i kochasz mniej

 

kochałem ciebie patrzyłaś

w przyszłość przez własny pryzmat

teraz żałujesz tych nieprzespanych nocy

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Sokrates 3 miesiące temu
    "gdy w tańczysz i kichasz mniej" ? Czy nie ma tu błędu, bo nie rozumiem o co tu chodzi?
  • ireneo 3 miesiące temu
    "patrzyłem w lata naprzestrzał
    oczom nie wierzę
    patrząc w przyszłości eter"
    - A co to za bełkot: "naprzestrzał" i "...w przyszlości eter" Nawet gdyby to jasnowidz.
    No, chyba że bóg, jeśli najpierw umiera, by się narodzić. Ale tu w liczbie mnogiej, to panteon pewnikiem. Eter to odległa przeszłość sedacji, a rekreacyjnje zakazany.
    "umieramy rodzimy się z wielką pompą
    smutek gdy jest źle..."
    No i ten smutek, gdy jest źle. Radocha powinna być, co nie?
  • Yaro 3 miesiące temu
    Poprawię

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania