kocham Cię...
kocham Cię
usta bezgłośnie wyszeptały słowa
będące preludim prawdziwej tragedii
złączyły się wargi
splotły ramiona
ręce jak bluszcz
skrępowały dwa nagie ciała
coraz mocniej
i mocniej
i mocniej
zaczęło brakować oddechu
lecz nie mogli poluzować uścisku
opadli bez życia...
miłość jest śmiercią
czasem
Następne części: kocham...
Komentarze (3)
https://youtu.be/Iv9mRsYTsps?si=TY-XL845xpu-gj7o
I o co tu sie bic, jesli jest przestrzen napelniona akordem.
Widzisz Czynnosc w tym wierszu?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania