Poprzednie części: Kocham Cię wciąż od nowa
Kocham ciebie
Budzi się życie
Rozbrzmiewa zieleń
Różowieją usta
Przyglądam się twoim dłoniom
Mijają lata
Spadają liście
Dojrzewają owoce
Przekwitają marzenia
U drzwi nasza jesień
Pachnie tęsknotą
Wzrusza miłoscią
Wiatr przemijania milknie
My na ławce
W albumie naszych dzieci
Przeglądam się w oczach
Dla których zaistniałem
Komentarze (2)
Jak mnie denerwuje na starą modłę zaczynany każdy wers, czyli od wielkiej... dzisiaj tak nie można, nie trzeba, to obciach...
No i zapis... wyliczanka. A jakbyś wyraził po swojemu tę miłość, tak jak w tym fragmencie...
''w albumie naszych dzieci
przeglądam się w oczach
dla których zaistniałem''
Jest początek i teraz bez ''budzi się życie'', ''rozbrzmiewa zieleń'' itd. itp.
Po prostu, bez patosu, bez wyliczania ''mijają lata'', ''spadają liście''
Potrafisz, bo pokazywałeś już dobre wiersze...
Piękna ta miłość, taka na całe życie !👍
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania