Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy
(Z inspiracji prozą Sergiusza Piaseckiego)
Pożądał bezwarunkowo.
Nieposmakowana do ostatniego dnia,
poprosiła o wieczorne spotkanie,
na wyścigi spadających gwiazd.
Odpychającemu po odszumowaniu krwi z inną,
wiwisekcji sprzed dwóch godzin, majaczyła się kolejna,
która chciała go uprawiać, zbierać z siebie.
Komentarze (2)
Kurczę, jakbyś o naszym Marabucie pisał... XD
A tak na serio świetne metafory... ''chciała go uprawiać, zbierać z siebie'' - mistrzostwo!
Marabut to hobbysta piszący w stylu wtórnej asnycerki /od Asnyka/,
dzięki, pół nocy, do piątej rano to mi się dobijało do głowy
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania