Kochanie Lady Chattertea
miał nosa
do jej nastrojów
molowe
aż kotłowały się w szafie
wyczuwał szemrania z tyłu głowy
jedynie on nie pytał o zgodę
pakował łapy bez ogródek
bez protestów
bo miała słabość
do niego
rozpływała się nad wyczuleniem
wobec chwiejności
nad wagą kaprysów i rozrzewnień
spokojem
wnoszonym w kobiecość
na zawołanie
Komentarze (1)
Lady Chattertea? A ciasteczka też będą? xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania