Kod dostępu
odtrącam połączenie i zamykam
okiennice, bo lisia czapa wpada przez
szpary obserwuje dusze
krążą bez celu chore, zawieszone pod sufitem
są niczym pacynki poruszane srebrnymi
nićmi gotowe na śpiewy
na zaśpiew zza światów, który scala dźwięki
snują się jak mgła nad rozlewiskiem,
by dopełnić obietnice w których milczę o sobie
Następne części: Kod dostępu
Komentarze (18)
Muzycznie sportretowany wiersz wabi tajemnicą.5. Pozdrawiam ?
Pozdrawiam dziękuję
Basaardzooo na tak :-)
Buziaki x 2 :-)
Buziaki Befanko
Wiersz o ciągu alkoholowym?
E tam …
Jakim tam ciągu - to o nostalgii!!
Na ciągu :)
Niezły psychol zależy co :)
Masz rację Flo pozdrawiam
zingara Zgrywam się trochę, znam was oboje z Flo lepiej niż wam się wydaje ;) pozdro
Niezły psychol :) znam się na żartach
Zingara↔Z tą "lisią czapą" to mam dziwne skojarzenie... pomarańczowe promienie słońca, p
rzeciskają się przez szpary w okiennicach. Baśniowo tak deczko, z tymi pacynkami.
Nie w każdych dźwiękach, człowiek się odnajduje.
Nie zawsze śpiewamy piosenkę, którą chcemy.
Często tę, którą musimy.
I lepiej z "kodem dostępu" skrajnie nie przesadzać, w sensie... dostępu.
Tak mnie naszło↔Pozdrawiam?:)
Fajny komentarz
...dusze
krążą bez celu chore, zawieszone pod sufitem
są niczym pacynki poruszane srebrnymi
nićmi gotowe na śpiewy
- pacynki to lalki, które nakłada się na dłoń, jak rękawiczkę.
Lalki poruszane nićmi, sznurkami, żyłkami, to są marionetki.
U Ciebie zaś są "pacynki poruszane nićmi".
Hmmm.
Najpierw pomyślałam, że pomyliłaś rodzaje lalek.
A później, że jednak nie.
Twoje pacynki są to po prostu lalki puste, czekające na wypełnienie, a póki co - puste, zawieszone na wieszakach (wieszakach zwykłych, szafowych choćby, nie na krzyżakach od linek do marionetek), poruszane są promieniem księżyca.
Księżyc w lisiej czapie (mglistej, rudej obręczy) to przepowiednia wiatru nazajutrz.
Dokładnie, dzięki
Zamieniłaś pacynki w księżycowe marionetki.
Tak
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania