Kojarzę
Nigdy przez ramię nie patrząc,
Trzynaście centymetrów powyżej,
Krocząc, unosząc się, coś znacząc,
Wzrokiem nie zchodzić oczu niżej,
Będąc wytrwale wpisanym, dziś,
Okazując niemożliwą imaginację,
Obdarzony jak z dzieciństwa miś,
Zaufaną, naszych uczuć kolaborację,
A te wszystkie lata i sekundy,
Mijane co każdą chwilę i momenty,
Pamiętam jakoby życia rundy,
Przegrane, w walce tylko talenty,
Bo jakoż można przecie żyć?
Kojarząc taką jedną zawiłość,
Gdy pewnego dnia zacząłeś być,
Człowiekiem, który porzucił miłość.
Komentarze (1)
5 za ostatnia zwrotkę . Gdybys jaszcze sie wstrzymał i popracował nad pozostałymi byłby naprawdę super wiersz . Mimo to jest dobry , bo jest o czymś , i widzę naprawdę duży potencjał .
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania