Kolacja

Wdychając zapach wieczornej gwiazdki,

Czuję, jak smutek przenika do trzewi.

Kolejny rok, kolejna zmiana,

W sercu została mi znana rana.

 

Już oczy nie łzawią, po latach żalu,

Została niemoc po iskrach nadziei.

I mimo wiedzy, co dawno odkryłam

Ciągle odczuwam brak twego głosu.

 

Dzisiaj jestem tutaj w obcym tak miejscu,

W agonii śmiechu próbuje trwać wiernie.

Lecz nic nie zwróci mi ciepła twych dłoni

Pustka zostanie w radosnej nowinie.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Cherry Rose rok temu
    Piękny, wzruszający wiersz. Bardzo dobrze przedstawione emocje
  • Jacom JacaM rok temu
    Warto uciekać od dopełniaczowek, trochę nieporadnie wyszło

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania