kolacja na trawie z roznegliżowanym motywem

będzie inteligentny - bystry wzrok,

a ja fantazyjnie podeprę ręką czoło.

kiedy należy, zamyśli się,

kiedy indziej zaśmieje

(angielski humor - moje wykonanie).

 

a kiedy obejmie,

będę jak pestka - cała w miąższu,

ewentualnie w skowronkach,

choć pora na słowiki.

 

na kolację pozjadamy z rąk

wszystkie migdały.

a potem dotrzemy

do wylęgarni odważnych słów,

które upadną w trawę

rozebraną do rosołu.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Pasja 8 miesięcy temu

    Bardzo ciekawa kolacja. Jednym słowem smakowity erotyk.

    Pozdrawiam

  • TseCylia 8 miesięcy temu

    Bardzo dziękuję. Miło mi:)

  • JagVetInte 8 miesięcy temu

    A może słowiki na motyle zamienić?

    Słodki. I pachnie brzoskwinią 😏

  • TseCylia 8 miesięcy temu

    Motyle w brzuchu, niee, ktoś mógłby skojarzyć z motylicą wątrobową;))
    Dziękuję bardzo za... :)

  • Roma 8 miesięcy temu

    Skusił mnie tytuł :) i dobrze, nawet bardzo dobrze się stało. Podoba mi się.

  • TseCylia 8 miesięcy temu

    Dziękuję bardzo.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania