Wciągające, niepokojące, smutne. Aż trochę boję się następnej części, mam wrażenie, że coś się tam przebudzi i że to nie będzie pozytywne.
Mało słów, a bohaterowie jawią się realnie, wierzę, że są. Lubię teksty skupione na postaciach.
Bardzo mi się podoba.
Jestem Ci bardzo wdzięczna za tak uważne czytanie i świetny komentarz:) Na postaciach zawsze zależy mi najbardziej. Drugą część już wrzucam... Pozdrawiam!
Dziecko małża, nie było takie bez powodu.
Nieszczęśliwa matka unieszczęśliwia swoje dzieci i to jest niestety prawda.
Cudne te gadające kukurydze, a na religii lepiej by dostosowali program do tak małych dzieci, które zwyczajnie nie muszą rozumieć abstrakcyjnych pojęć.
Jesień2018↔Matka jakby na rozdrożu, między tym, co codziennością (którą nie odrzucała, lecz z lekka ją dołowała)→ a tym co by mogło to zmienić. Czymś wyróżnić "z tłumu", dla lepszej samooceny.
Chociażby szydełkowane wzory. I syn w pośrednim sensie. Na pewno jest wrażliwą. A tacy ludzie, nie zawsze mają łatwo↔Też subiektywnie wierzę, że Bóg istnieje zawsze.
Pozdrawiam🤠:)
Dziękuję bardzo, drogi Dekeosie, jak zwykle mogę na Ciebie liczyć! Widzę sprawy bardzo podobnie:)
Pozdrawiam!! A, jeszcze co PS. to nie znam, ale intrygujące.
Jesień2018↔To jedna z moich ulubionych książek tegoż autora↔John Wydham, napisanych het kiedyś. Już sam początek zaciekawia↔ "Kiedy wiemy na pewno, że jest środa, a wszystkie odgłosy zaczynającego się dnia, wskazują na to, że jest niedziela, coś chyba musi być nie w porządku"🤠:)
Nakreśliłaś mistrzowsko procesy myślowy chłopca , potem zakompleksionej matki, podejmującej próby wyjścia z ograniczonego dotąd świata. Znam takie kobiety. Opko jest tak autentyczne, prawdziwe. Jestem pełen uznania.
Komentarze (11)
Wciągające, niepokojące, smutne. Aż trochę boję się następnej części, mam wrażenie, że coś się tam przebudzi i że to nie będzie pozytywne.
Mało słów, a bohaterowie jawią się realnie, wierzę, że są. Lubię teksty skupione na postaciach.
Bardzo mi się podoba.
Jestem Ci bardzo wdzięczna za tak uważne czytanie i świetny komentarz:) Na postaciach zawsze zależy mi najbardziej. Drugą część już wrzucam... Pozdrawiam!
Dziecko małża, nie było takie bez powodu.
Nieszczęśliwa matka unieszczęśliwia swoje dzieci i to jest niestety prawda.
Cudne te gadające kukurydze, a na religii lepiej by dostosowali program do tak małych dzieci, które zwyczajnie nie muszą rozumieć abstrakcyjnych pojęć.
Miło Cię widzieć pod moim postem! Dobre spostrzeżenie z małżą... Dzięki wielkie za przeczytanie i refleksje:)
Jesień2018↔Matka jakby na rozdrożu, między tym, co codziennością (którą nie odrzucała, lecz z lekka ją dołowała)→ a tym co by mogło to zmienić. Czymś wyróżnić "z tłumu", dla lepszej samooceny.
Chociażby szydełkowane wzory. I syn w pośrednim sensie. Na pewno jest wrażliwą. A tacy ludzie, nie zawsze mają łatwo↔Też subiektywnie wierzę, że Bóg istnieje zawsze.
Pozdrawiam🤠:)
P.S↔W dawnej książce "Dzień tryfidów"→też rośliny rozmawiały na swój sposób🤠:)
Dziękuję bardzo, drogi Dekeosie, jak zwykle mogę na Ciebie liczyć! Widzę sprawy bardzo podobnie:)
Pozdrawiam!! A, jeszcze co PS. to nie znam, ale intrygujące.
Jesień2018↔To jedna z moich ulubionych książek tegoż autora↔John Wydham, napisanych het kiedyś. Już sam początek zaciekawia↔ "Kiedy wiemy na pewno, że jest środa, a wszystkie odgłosy zaczynającego się dnia, wskazują na to, że jest niedziela, coś chyba musi być nie w porządku"🤠:)
Dekaos Dondi nie znam, ale faktycznie świetny początek!
Nakreśliłaś mistrzowsko procesy myślowy chłopca , potem zakompleksionej matki, podejmującej próby wyjścia z ograniczonego dotąd świata. Znam takie kobiety. Opko jest tak autentyczne, prawdziwe. Jestem pełen uznania.
Piliery! Normalnie się stęskniłam! A tu nagle jesteś i dajesz mi taki fantastyczny komentarz! Dzięki i pozdrawiam Cię serdecznie!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania