Kolędowa kołysanka
Kiedyś się narodził dla zbawienia świata,
Noc chrapała słodko w niebieskich piernatach,
Księżyc bladł zmęczony, a cisza drzemała,
Jedna tylko Matka przy żłobku czuwała.
Nie płacz mój maleńki ,bo już zasnąć pora,
Oczka masz znużone, łzy lśnią jak jeziora.
Kocham cię Syneczku, nie bój się ciemności,
Gwiazdę nam zaświeci Ojciec Wszechjasności.
Hen nad horyzontem skrzył się srebrny grudzień,
Z wielkim namaszczeniem sypał śnieżny pył,
Glorię niósł posłaniec po zmarzniętej wodzie,
A w stajence płonął kołysanki blask.
Zaśnij Królewiczu , dość już łez wylałeś,
Oczka masz znużone, dam ci ciepłą dłoń,
Kocham cię Syneczku, przytul się do mamy,
Słychać gwar pasterski, znajdą tu nasz dom.
Człek syty i tłusty wnet ryglował bramy,
Gdy gościny szukał twego przyjścia stróż,
Słowa nie wzruszyły, serca w chłodzie trwały,
Tylko w ciemni szopy wiosną pachniał śpiew.
Nie drżyj Synku miły, niech cię sianko grzeje,
Puchu bym ci dała, byleś słodko spał,
Kocham me Dzieciątko i wciąż mocno wierzę,
Żeś ty nie dla płaczu przyszedł na ten świat.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania