kolejny dzień...

I znów ten cholerny budzik. ile to jeszcze? Dziewięć lat...

Ino mig i już... i emerytura.

Pierwsza czterdzieści, za oknem plus trzy, a obok cieplutka rozgrzana nocnymi marzeniami istota płci przeciwnej.

No cóż ,może wieczorem? Jeśli znów nie padnę rozmarzony,jak prawie co wieczór.

Ale, jak to mówią "taka praca"

Jasny gwint...ten czas to chyba nie zna umiaru,łazienka,kuchnia,woda na kawę,łazienka,kanapki,łazienka,kawa i szybka kanapka.

Torba spakowana,ubranko służbowe,czapka...plus trzy? szkoda fryzury,te parę minut do służbowego,dam radę.

Jedzie.Wsiadam.Już od wejścia słyszę; Marian wczoraj się szóstką wysypał na Wojska Polskiego,szyny się rozeszły;a Baran znów szalał z radarem pięciu namierzył przy Kaliskim.

Dzień jak co dzień,nie ma lekko.

Rozkład,tablice i w miasto.Przy Kacusiu studentki,wczorajsze troszkę,ale niczego sobie.Oj z takimi toby człowiek jeszcze...

-Panie, na Helenówek,czy na Chocianowicie?

-Na Helenówek proszę Pana..nie widzisz buraku jeden,co jest wyświetlone na tablicy?co za naród.

Helenówek-Ikea,Ikea-Helenówek, i tak aż do bólu,dziewięć z minutami,szybko zleci,byle do zmiany...

- Cześć kochanie,co tam na obiadek dzisiaj?pomidorowa,z ryżem?

- dzieci dzwoniły,Pawełek jest chory, a Ania piątkę z plastyki dostała...te studentki nachalne jakieś,ile mam przerwy na Helenówku?że będzie miło...i przyjemnie...i gorąco tu u mnie w kabinie?

- ja do Ciebie mówię ,a ty w fotelu przysypiasz..Tak kochanie piątkę z fizyki dostała...

Dzień, jak co dzień...

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Aisak 23.11.2017
    Ikea zabija :(

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania