Kolejny pogląd na kwestię tatuaży
Tatuaże u kobiety są podświadomym wołaniem ciała i ducha o brakujące ogniwo w organiźmie, coś co mogłoby wypełnić pustkę jaka powstała w wyniku braku wartościowych genów, których nie byli w stanie przekazać im ich rodzice, a szczególnie matka.Tatuaże w tym przypadku, mają te braki nadrobić i pozwolić jej na nowo poczuć się kimś wartościowym i docenionym przez otoczenie, jednak zamiast te braki nadrobić , powiększa je jeszcze bardziej do tego stopnia, że w końcu tworzy się potężna i wielka czarna dziura o głębokości rowu mariańskiego lub studni bez dna w przeoranej do granic możliwości piczy prostytutki (uwierzcie mi, rozklapiocha dziwki może z powodzeniem konkurować pod względem głębokości z największymi rowami tego świata) , której zmniejszenie do zadawalającego minimum , często staje się misją nie do nie do wykonania ( tak jak z operacyjnym zmniejszeniem rowu mariańskiego prostytutki).Nie dosyć, że kobieta dziarając sobie skórę, nie tylko nie uzupełnia brakującego ogniwa, to jeszcze pogłębia go i dodaje kolejne, a jakie, to możesz się przekonać widząc kolejną armię klaunów i pajaców sklonowanych przez matrixa, którego główną bronią w odbieraniu własnego ja są media, która to armia idzie i bez sensu przed siebie szukac bezskutecznie sensu swego istnienia i bytowania na tym łez padole.
Komentarze (3)
to, co Autor wypisuje to [w tym nawiasie są najgorsze bluzgi, jakie świat słyszał----> (pi-pi-pi-pi-pi) ] się po prostu w głowie nie mieści,
Autorze wkurzasz mnie!
i nie warto do Ciebie zaglądać, bo to same pomyje i badziew!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania