Dziś spotkałam moją koleżankę.
Już z daleka widzę: ciężką ma załamkę.
Co się stało, zapytałam
wóz staremu zrysowałam,
brak lusterka i urwałam lewą klamkę
O, kochana, jak najszybciej wróć do domu,
na paluszkach, bez hałasu, po kryjomu.
Musisz migiem się spakować,
tyłek swój ewakuować.
Szybko wyjedź, ale gdzie? - nie mów nikomu!
W każdym razie opuść terytorium kraju,
sugeruję ci kierunek – do Dubaju.
Szejka poznasz tam jakiegoś,
niewątpliwie bogatego,
mieć za żonę Polkę? – mają to w zwyczaju.
On w garażu cztery będzie miał Jaguary,
i nieważne, czy jest młody, czy jest stary.
Będziesz cieszyć się sukcesem,
będziesz jeździć Mercedesem -
jeszcze wczoraj byś nie dała temu wiary...
Tak jak Cię lubię, tak uważam, że niesłusznie czepiłaś się Noeli. Wiersz jest spontaniczny, wartki, swobodny. Takie rzeczy rodzą się w głowie na moment i jak ich się szybko nie zapisze, to znikają. Też tak mam. Nie zawsze mogę zapisać (np. w pracy), a potem, jak próbuję to odtworzyć, to wychodzą rymowanki. Porównaj moją wersję jej wiersza z oryginałem. Moja jest tylko grzeczna, a jej jest świeża.
OK. Końcówka słaba, ale jest potencjał! Musisz to przyznać...
Dziś spotkałam koleżankę ...
Ankę
Na twarzy miała
wymalowaną totalną załamkę
Co się stało? zapytałam...
Samochód staremu zarysowałam
O kochana...
Wróć do domu...
Na paluszkach po kryjomu
Wsadzaj do walizki co leci
Psa..kota ..dzieci
Musisz się migiem
gdzie pieprz rośnie się ewakuować
A najlepiej olej sprawę i
Od razu na Warszawę ...
Do Dubaju szybkim lotem
Najlepiej samolotem
(Wiem ,o miotle pomyślałaś ..ale to tak nie działa )
A co potem ...?
Szejka poznasz jakiegoś ...
Najlepiej starego i bogatego
wyjdz za niego ...
Chociaż to i nie wypada
Pozbyć się tak zaraz dziada ...
No i tez bigamią trąca
A Ty jak nie patrzyć...
bardzoś wierząca
Możesz popracować
jako slużąca ...sprzatająca ?
Nie bardzo widzę Cię w tej roli ..
Ale trochę postoisz ...nad życiem pomyslisz
No weź już nie wyj ,bo się udusisz...
Udawać glupią będziesz
W sumie to wcale nie musisz
Może nawet sie uda Stara...Staremu
Zarobić na Jaguara ...
To co ...
A najlepiej kup sobie jakąś ładną sukienkę
wynagrodź mu w inny sposób udrękę...
Komentarze (26)
- Kochanie mam dwie wiadomości: dobra i złą.
- Zacznij od dobrej...
- Mam 10% zniżki w autoserwisie.
😁
Dziś spotkałam moją koleżankę.
Już z daleka widzę: ciężką ma załamkę.
Co się stało, zapytałam
wóz staremu zrysowałam,
brak lusterka i urwałam lewą klamkę
O, kochana, jak najszybciej wróć do domu,
na paluszkach, bez hałasu, po kryjomu.
Musisz migiem się spakować,
tyłek swój ewakuować.
Szybko wyjedź, ale gdzie? - nie mów nikomu!
W każdym razie opuść terytorium kraju,
sugeruję ci kierunek – do Dubaju.
Szejka poznasz tam jakiegoś,
niewątpliwie bogatego,
mieć za żonę Polkę? – mają to w zwyczaju.
On w garażu cztery będzie miał Jaguary,
i nieważne, czy jest młody, czy jest stary.
Będziesz cieszyć się sukcesem,
będziesz jeździć Mercedesem -
jeszcze wczoraj byś nie dała temu wiary...
Rym do kitu... banalny jakby tylko do Częstochowy znał drogę
Miało byc banalnie
Noela, czyli grafomaństwo pełną gębą... To gratuluję!
I faktycznie zarysowała mu samochód ...
Grafomanka o przestań... Miało być wesoło
Grafomanka i następnym razem się poprawie..
Obiecuję 😁
Noela, normalnie pękam ze śmiechu, kiedy patrzę na ten rym... jest wesolutko.
Może nie poprawiaj się. Jestem pewna, że tu znajdziesz trochę wielbicieli takiego 'talentu'
Grafomanka
I teraz nie wiem czy mi nie ubliżasz...😁
Noela, no coś Ty... śmiejemy się przecież tylko
Tak jak Cię lubię, tak uważam, że niesłusznie czepiłaś się Noeli. Wiersz jest spontaniczny, wartki, swobodny. Takie rzeczy rodzą się w głowie na moment i jak ich się szybko nie zapisze, to znikają. Też tak mam. Nie zawsze mogę zapisać (np. w pracy), a potem, jak próbuję to odtworzyć, to wychodzą rymowanki. Porównaj moją wersję jej wiersza z oryginałem. Moja jest tylko grzeczna, a jej jest świeża.
OK. Końcówka słaba, ale jest potencjał! Musisz to przyznać...
Grisza, tu potencjał aż kipi... twoja wersja, weź, to żenada wobec oryginału
Grafomanka Właśnie!!! Przecież o tym mówię!
Grisza, a ja popieram całą sobą...
Przecież wiem 😁
To zostawiam 5 za poczucie humoru...
Grafomanka dzięki 🙂
Luźne, fajne. Daję 5.
I faktycznie wiersz powstał w pracy 😁😁😁
Witaj w klubie :))
Dziś spotkałam koleżankę ...
Ankę
Na twarzy miała
wymalowaną totalną załamkę
Co się stało? zapytałam...
Samochód staremu zarysowałam
O kochana...
Wróć do domu...
Na paluszkach po kryjomu
Wsadzaj do walizki co leci
Psa..kota ..dzieci
Musisz się migiem
gdzie pieprz rośnie się ewakuować
A najlepiej olej sprawę i
Od razu na Warszawę ...
Do Dubaju szybkim lotem
Najlepiej samolotem
(Wiem ,o miotle pomyślałaś ..ale to tak nie działa )
A co potem ...?
Szejka poznasz jakiegoś ...
Najlepiej starego i bogatego
wyjdz za niego ...
Chociaż to i nie wypada
Pozbyć się tak zaraz dziada ...
No i tez bigamią trąca
A Ty jak nie patrzyć...
bardzoś wierząca
Możesz popracować
jako slużąca ...sprzatająca ?
Nie bardzo widzę Cię w tej roli ..
Ale trochę postoisz ...nad życiem pomyslisz
No weź już nie wyj ,bo się udusisz...
Udawać glupią będziesz
W sumie to wcale nie musisz
Może nawet sie uda Stara...Staremu
Zarobić na Jaguara ...
To co ...
A najlepiej kup sobie jakąś ładną sukienkę
wynagrodź mu w inny sposób udrękę...
Noela, musisz częściej prać - dobrze Ci to robi :))
Grisza
Hahha....jasne
😋😋😋
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania