Kolorowe ekrany

Choć zarzucona kurtyna

Puste deski w teatrze

Publika ślepo patrzy

Na bezguście kolorowej żarówki

 

Bezguście co karmi się padliną

Stawia pomniki z garści piachu

Na stołkach trzeszczących się ze strachu

Dla bananowej republiki

 

Na scenie akrobaci intelektu

Krowy tańczące w pościeli

Kaznodzieje od pogody,

Inżynieria podszeptu

 

Gadające pudrowane głowy

Co bez emocji mówią-społeczeństwo

Chodź każdy ma nazwisko i ma imię

Grają intrygę co dla nich jest prawdą

 

Ja wolę być czarno-biały

Bez doróbek, z jedną maską

Wolę gorzkie ziele

niż tuzin sztucznych kwiatów

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Piotrek P. 1988 pół roku temu
    Ciekawe, interesujące, inspirujące i zastanawiające. Moje ulubione fragmenty i słowa w tym wierszyku: "deski w teatrze", "pomniki z garści piachu", "bananowej republiki", "Krowy tańczące", "ziele", "kwiatów". 5, pozdrawiam :-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania