Kolory nocy
Czym są te cienie, pełzną po sklepieniu
gdy słońce gaśnie, gdy słowik nie śpiewa,
a cisza tuli śpiące w sadzie drzewa,
migoczą gwiazdy brokatem w milczeniu.
Noc ścieli granat w odcieniu fiołkowym,
szafirem barwi łany bławatkowe,
fioletem skrzą się płatki atłasowe
w lustrze jeziora w świetle księżycowym.
Czerń płynie wolno, miękko się rozkłada
wśród wzgórz ospałych spragnionych wytchnienia,
tak, jakby czas był znużony istnieniem.
A noc jak matka w półśnie czuwa blada …
Ucichły głosy, lęki i złudzenia,
i tylko cisza barwi noc milczeniem.
Komentarze (13)
Miał być sonet. I jest, i go nie ma. To pewnie migoce raz tak raz tak od tych cieni i kolorów nocy, wypełnionej łanami bławatków. A ja tymczasem peela szukam bez wytchnienia.
Piliery, przecież to liryka opisowa, czyli sam opis jest wyrażeniem uczyć podlira ;)
Szpilka Nie przeczę ale jakoś tak mi ten podlir nie leży. (sprostuj na "uczuć" bo Autorka wrażliwa na słowo "uczyć") Super, że się zjawiłaś.
Piliery
O kacza zupa! Fakt, winno być "uczuć", dzięki i drugie dzięki za miłe słowa :)
Sonet to trudny gatunek, autorka nieźle sobie poradziła, aczkolwiek utwór znacznie by zyskał, gdyby autorka nie używała rymów gramatycznych. Drzewiej takie stosowano, dzisiaj wymaga się bardziej wykwintnych :)
Nie będę przeszkadzać i się wtrącać do Waszej konwersacji. Ulżyjcie sobie, no, odwagi…
Za mało pochwaliłaś, stanowczo za mało. Jesteś "be".
LydiaDel
A w czym miałabym sobie ulżyć? Napisałam komentarz odnośnie do Twojego utworu, nie ma w nim wyzłośliwiania ani personalnych przytyków, więc?
Piliery
Ano jestem, człek z serduchem na dłoni, a niektórzy za złą monetę biorą :(
Szpilka ojej.... kto taki?
Pracownik lady mięsnej
Pani Nadymka, co się najeża,
lecz dziwną skłonność ma nie od jeża,
pewnie od rybki - von Kugelfisch,
ta gruba fisza wreszcie erwischt! ;)))
Szpilka świetnie się omijacie, tak trzymaj :)
Pracownik lady mięsnej
Thanks, nie omieszkam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania