kołowrotek
zawiesiłeś nas wysoko, więc możemy tylko spadać.
nisko, coraz niżej, aż po zanikanie.
może właśnie o to chodzi, żeby zejść z linii,
z oczu. stanąć po drugiej stronie, patrzeć jak odpada bagaż.
po słowie, po krzyku.
ty wiesz, a ja uczę się stawiać kroki. zapominać.
widziałam za dużo cierpienia. w tobie, we mnie.
na nowo budować obrazy, na których czerwień nie płynie krwią,
zepsutym ruchem wskazówek, gdy czas łapie się jak oddech.
jedna chwila, druga, a pomiędzy kołysanie marzeń. jakby były.
uśpione, lecz wciąż żywe. jakby trzeba było zatrzymać się,
by pójść dalej. dużo dalej.
Komentarze (25)
Jak to możliwe, nie żeby mnie to bolało, ale ciekawie wygląda... 3 razy czytany wiersz, a 7 jedynek... co za fenomen xD
A tak poza tym, to dziękuję... xD
Wyrównane... xD
Proszę o więcej...
Byłem ósmym czytelnikiem ale to nie moja jedynka. Ja dałem pięć. Niby to niemożliwe ale może tu jakieś duchy działają? :)
Wiesz jak spojrzałam, to myślałam, że coś mi się wydaje. Trzy razy czytany tekst, a siedem jedynek... myślę sobie co za licho... ja oczywiście jedynki bardzo lubię, bo wiem, że one z zawiści... ale jak tego dokonał ten ktoś? Ciekawe, prawda?
To Ty mi zepsułeś średnią...
Grafomanka tradycyjnie :D Mnie się też coś takiego kiedyś tu zdarzyło .
Piliery, ale to trzeba mieć nieźle narąbane, żeby tak się starać... co ta zawiść robi z ludźmi xD
To ja też zepsuję, przepraszam. Szczególnie przez drugą strofę.
Masz ci los... aż sprawdziłam, co ja tam napisałam.
Niezbyt tam wesoło, ale rozumiem... bo i u Ciebie podobne tematy.
3 pierwsze wersy mi szczególnie siadły. Zostawiam 5 i pozdrawiam ;)
Miło, Dusia, że wpadłaś... Pozdrawiam również
O nas?
O was...
"Grafomanka 49 min. temu
A gdzie poezja?"
No, no, wreszcie widząc źdźbło w oku bliźniego dostrzeglaś belkę w kącie swego.
Jest nią bełkot o możliwości spadania zawieszonych: zawiesiłeś nas wysoko, więc możemy tylko spadać. Gdyby zawiesił was nisko to unosilibyście się wysoko?
Na boga, ale wersy niżej jeszcze gorzej, bo tam owo spadanie jest schodzeniem....
Jak już tu wpadłem (niezawieszony) zamierzenie
poduczę. Wyśmiewałaś userkę że może nie potrafić naPISać smsa[!]. To także belka w twoim oku.
Czy naPISałabyś - inri, albo ihs? Zapewne bez poniższej uwagi, tak co byłoby przejawem ignorancji (a przesz nauczać i pouczać źdźbłowych, podobnie jak inna obsceniczna miernota, stawiająca się tu samozwańczo w "roli" gramatyka). Otóż SMS, a w dopełniaczu SMS-a, ostatecznie i stosownie do twego intelektualnego levela - esemesa - koronko kalwaryjska, a dlaczego, to doczytaj w googlach. I korzystaj z nich stale, a nawet częściej.
I tak ci dopomósz buk😃
Ireneo, ty nie potrafisz odczytać metafory... ty czytasz metaforę dosłownie, a wtedy wychodzi ci, a raczej nie wychodzi... i schodzisz do roli literackiego debila.
Dlatego też bronisz wściekle grafomanii, bo ją rozumiesz, bo sam jesteś grafomanem... ale powiedz mi ireneo, co mnie to może obchodzić? A smsy zostaw w spokoju, bo ci padło... xD
...
druga strona
niebieska linia
odgradza czas
w którym chciałbym
znaleźć miejsce
zwodzony most
stoi na drodze
czerwone światło
świeci zbyt długo
może...
może to tylko awaria
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
''czas, w którym chciałbym znaleźć miejsce''
Podoba mi się... Dziękuję Andrew
Pozdrawiam również i miłego dnia
Bardzo eksplorują emocje i zawirowania, czyli wir-kołowrotek. Trwa schematyczny proces uzdrawiania
tego co było, a już nie jest. Relacje Pollira to osobiste cierpienia splecione w złożoną narrację.
Bagaż emocji i doświadczeń, to pragnienie znalezienia przyczyn, a zarazem spokoju.
"spadanie i zanikanie dla bohatera(ki) tego utworu, może oznaczać odpuszczenie, uwolnienie się
od ciężarów przeszłości.
"budowanie obrazów" to sens nadziei, że coś się odnowi, a krew będzie zwyczajnie czerwona.
Trudno Polirowi przedostać się poza obszar natarczywych i tych samych myśli.
żeby pójść dalej, musi przeanalizować prawdziwe przyczyny ciągle pogłębiającego się
stanu psychicznego.
W przeciwnym razie dręczące myśli, będą coraz napastliwe i groźne.
NO!
Nie, to jest wiersz o zapomnianych marzeniach. W wirze, gonitwie za różnymi rzeczami, zapomina się o tym, co naprawdę jest ważne...
No, i to na tyle by było... xD
Myślę, że przedmówcy źle interpretują ten tekst. Ja widzę tu wyraźnie, w przechylonej głowie ego kaszlące krwią, przytłaczającą gęstość ciemności, pośród ogromnego migotania i wir intuicji, który wirując powoduje, że zapominamy o istnieniu swojego ciała, a z powodu koncentracji wyobraźni, powoli zaczynamy wariować
Bardzo dobry tekst. Daję 5*
Po tobie nawet widać, że zwariowałeś... a wszystko przez przechylanie nie w tę stronę, co trzeba, głowy....
Nie sposób żyć pełna piersią tylko pomiędzy chwilami, albo wyłącznie chwilami.
Nie sposób, takie życie to egzystencja, ale czasami tylko to pozostaje, chociaż, jak widać, może nastąpić przebudzenie...
Grafomanka, można to ująć tak
- Żyję chwilami.
- Więc chwilami żyjesz.
Przebudzenie to bardzo dobra opcja.
TseCylia, a pomiędzy chwilami, marzenia sobie leżą, śpią, czekają... jak to w życiu bywa
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania