Kołowrotek
Z czasem zakończyłem nierówną walkę z samym sobą.
Na mapie skóry — bliznami idę,
wbrew rwącym kanionom wioseł krwi.
Wynurzyłem się do życia
jak bakteria,
złapana na własny haczyk.
Z czasem zakończyłem nierówną walkę z samym sobą.
Na mapie skóry — bliznami idę,
wbrew rwącym kanionom wioseł krwi.
Wynurzyłem się do życia
jak bakteria,
złapana na własny haczyk.
Komentarze (1)
Wiesz masz kilka wierszy które mnie zaciekawiły na początku. Ale ostatnio strasznie marudzisz i jakoś nikt się tym nie przejmuje 🤪🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania