Kolumna
Dawno go nie widziałam
Wyjechał za granice za pracą
Ja zostałam czekałam czas mijał
Rozmowy robiły się coraz krótsze
Stwierdziłam jade wsiadłam w samolot
Gdy wysiadłam zobaczyłam go w ramionach innej
Stałam tam jak kolumna wpatrując się w nich
Nie czułam już nic prócz deszczu na mojej bladej cerze
Zamieniłam się w kolumnę z kamienia
Komentarze (1)
Przykra sprawa jeśli to spotkało ciebie. Mam nadzieje, że wszystko się wyjaśni.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania