Ha! - nie dają Ci Wrotycz rymowane takiej swobody myśli - zupełnie jakby inna osoba pisała - jaką masz w swoich normalnych wierszach, ale i tak wyszło coś fajnego.
Świetny wiersz. Uderza w czułe struny i wywołuje emocje. Każda zwrotka nieco inne, ale ostatnia bardzo przemawia do wyobraźni...
Oprócz formy, którą doceniam, treść naprawdę zostawia ślad w głowie :-)
Pozdrawiam, piąteczka!
Będę hiperszczery - "jestem na tak" - jak mawiają w talent shows. Poza "gwałconym śmietnikiem" leży mi wszystko. A tak poza tym - pochwalę się - nauczyłem się dziś tekstu piosenki, też trochę takiej kołysanki i se śpiewam drugi raz w życiu tej samej, bo już raz to umiałem, ale zapomniałem :) https://www.youtube.com/watch?v=GDKU3QO_Gf4
Podoba mi się muzyka i rytm, naprawdę ładny, smutny wiersz. Chyba nie zrozumiałam, co się stało ze śmietnikiem, chodzi po prostu o to, że jest śmietnikiem i ludzie wrzucają do niego śmieci, czy o coś innego? Dałam 5 i pozdrowienia ślę.
Czy ja wiem... co pod ziemią, aberracją abstrakcji powierzchni niestacjonarnych...
czytaj odpada kitara...
erratą nenufa zbijaną jajcami
dosiegłszy strażniczych poziomek
parafrazy ziomek...
Zbyt głupi jestem absolwentem Lewiatana
Popiersie spadło na kolana :) Pzdr
Zupełnie inny od Twoich pozostałych wierszy. Ale taki delikatny, płynny rym, nienachalny. Mimo wszystko utwór z ciemną stroną. Podoba mi się.
Pozdrawiam.
Wrotycz→Bardzo na Tak. Nie jeno treścią do podobania kusi, ale także specyficznym rytmem ego obejmuje.
To chyba te ''skrótowe dopowiedzenia'' na końcu każdej - robią swoje. Przynajmniej ja tak odczuwam to. Pozdrawiam→5
Rytm ego... ale ładnie definiujesz.
Co prawda rytm też - a może przede wszystkim - z wielokrotnych rymów w klauzuli i wewnątrz, no i konsekwencji w sylabach.
4 x
Komentarze (41)
Lekki z rymem. Smutki chodzące po dachach... i te zakończenie. Nagle zmiana obrazu przy pozornej lekkości!
Chwilowo pomyślałam o aborcji...
Dzięki za podzielenie się odbiorem, Kalaallisut. Cenny dla mnie.
O śmierci też tu jest.
Jakby tak ktoś ułożył muzykę i
Jakby tak ktoś zaśpiewał, to
Chętnie bym posłuchała :)
:)
http://pl.tinypic.com/player.php?v=2144mzo&s=5#.VLpk28kWOjK
Ciekawe, czy odsłuchałaś:)
Ha! - nie dają Ci Wrotycz rymowane takiej swobody myśli - zupełnie jakby inna osoba pisała - jaką masz w swoich normalnych wierszach, ale i tak wyszło coś fajnego.
No ba, forma ogranicza strumień.
Dzięki:)
Generalnie wiersz, jako wiersz jest bardzo zgrabny, ale już po raz któryś raz z rzędu zastanawia mnie o co mogło chodzić autorce.
Ale tak bez ściemy.
Bogumił, metafora ma swoje dziwności:)
Dzięki.
Świetny wiersz. Uderza w czułe struny i wywołuje emocje. Każda zwrotka nieco inne, ale ostatnia bardzo przemawia do wyobraźni...
Oprócz formy, którą doceniam, treść naprawdę zostawia ślad w głowie :-)
Pozdrawiam, piąteczka!
Ojej, ale uradowałeś:)
Ślicznie, ślicznie dziękuję. Dla mnie to ważny wiersz.
Pozdrawiam:)
Będę hiperszczery - "jestem na tak" - jak mawiają w talent shows. Poza "gwałconym śmietnikiem" leży mi wszystko. A tak poza tym - pochwalę się - nauczyłem się dziś tekstu piosenki, też trochę takiej kołysanki i se śpiewam drugi raz w życiu tej samej, bo już raz to umiałem, ale zapomniałem :) https://www.youtube.com/watch?v=GDKU3QO_Gf4
Znowu kpinka... ;)
Odsłucham, jeśli śpiewasz po raz drugi:)
żadniuchna kpinka. Naprawdę mam taki styl wypowiedzi, że wygląda na ironię.
A kpij, masz styl i prawo:)
nie mam powodu i nie jestem chamem. przynajmniej nie aż takim, by być cwaniacki, arogancki, ironiczny bez powodu :))))))))))))
Florian Konrad, toż wiem, że przyczynowość u Ciebie number one:)
nie jestem, nie byłem i nie zamierzam być trollem, jak niektórzy tutaj.
To się chwali:)
Oj wiem i inni wiedzą też.
Wierzę, że kpinki nie było.
Ja czasami za podejrzliwa jestem.
vide, cui fidas :)))))))
No sama sobie się dziwię:)
żegnam się miło i wybywam spać. :)
Przytul kołysankę:)
Wierszyk spoko -5 pozdro.
Dzięki:)
Podoba mi się muzyka i rytm, naprawdę ładny, smutny wiersz. Chyba nie zrozumiałam, co się stało ze śmietnikiem, chodzi po prostu o to, że jest śmietnikiem i ludzie wrzucają do niego śmieci, czy o coś innego? Dałam 5 i pozdrowienia ślę.
Tak metafora części nieciekawego zewnętrza peela.
Cieszy mnie, że się spodobało. Regularny sylabik z reguły tworzy melodię:)
Pozdrówki, Jesieni:)
Czy ja wiem... co pod ziemią, aberracją abstrakcji powierzchni niestacjonarnych...
czytaj odpada kitara...
erratą nenufa zbijaną jajcami
dosiegłszy strażniczych poziomek
parafrazy ziomek...
Zbyt głupi jestem absolwentem Lewiatana
Popiersie spadło na kolana :) Pzdr
Frey... :))))
Zupełnie inny od Twoich pozostałych wierszy. Ale taki delikatny, płynny rym, nienachalny. Mimo wszystko utwór z ciemną stroną. Podoba mi się.
Pozdrawiam.
Może dlatego, że dopracowany:)
Cieszę się i dziękuję, Adelajdo.
Pozdrawiam:)
Zasłona dymna z rymu a za nią nie ma słońca. Mnie też uderza coś mrrokiem. Text z tych co się fragmentami kolebocą w głowie
Pięknie dziękuję, taki był zamiar.
Wrotycz→Bardzo na Tak. Nie jeno treścią do podobania kusi, ale także specyficznym rytmem ego obejmuje.
To chyba te ''skrótowe dopowiedzenia'' na końcu każdej - robią swoje. Przynajmniej ja tak odczuwam to. Pozdrawiam→5
Rytm ego... ale ładnie definiujesz.
Co prawda rytm też - a może przede wszystkim - z wielokrotnych rymów w klauzuli i wewnątrz, no i konsekwencji w sylabach.
4 x
7
7
6
Dzięki śliczne.
Pozdrawiam:)
Oj. Bo napiszę też coś tak. To znaczy spróbuję:))
Bierz się, ciekawam:)
Dwie ostatnie strofy bardzo pomysłowe, dobrze się czyta. Tylko tytuł mało zachęcający, ale co tam. 5 :)
Cieszę się:)
A wpadłbyś na to, że wiersz jest kołysanką?
Tytuł musi zostać.
Dziękuję za opinię, pozdrawiam:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania