Kołysanka dla nieznajomej
Moje myśli takie czyste,
choć nie zawsze oczywiste...
Zawładnęły moją duszą,
pewnie już się z niej nie ruszą.
Moje serce jeszcze walczy,
By nie wrócić znów na tarczy.
Rozum nigdy nie rozumie,
Sam zrozumieć go nie umiem.
Zawsze mi źle podpowiada,
A może gra ze mną w dziada
Za to nieśmiałość się we mnie zakochała, Zostawić mnie w spokoju nigdy nie chciała.
Chciała pozostać na zawsze wierna
Ja bym tam wolał by była bierna
Sam już nie wiem czego słuchać,
Wolę więc na zimne dmuchać
Miłość przecież nie poczeka,
A czas tak szybko ucieka.
Chciałbym kiedyś być kochanym,
Nie być tylko sobie samym...
Może nie jestem piękny i idealny,
Jakby tak było to świat byłby banalny.
Mam swoje wady ale też i zalety,
Swych wad się wstydzę czasem niestety.
Dużo myślę o małej Syrence,
Oddałbym jej swoje dobre serce.
Wręczył bym jej wszystkie kwiaty,
W całość połączył dwa różne światy.
By było jak w tej przepięknej baśni.
Niech moje życie się wreszcie rozjaśni!!
Jakby mnie pokochała to bym w jej ręce,
Dał swoją miłość i pierścionek w podzięce.
Lecz zostało mi tylko o Tobie marzyć i śnić,
Może kiedyś przetnę mej nieśmiałości nić...
Jesteś jak miłości kwiat nieśmiały,
Powiedzieć Ci to wprost to problem nie mały.
Chciałbym w Twym sercu zostawić ślad.
Pozwól mi proszę zdobyć cały świat.
Komentarze (2)
pokombinuj może z pierścionkiem. On musi być na miarę twojej pustki, a zarazem wystarczająco magnetyczny ambicjom nieznajomej. Na pewno kilka razy cięźszy od najgorętszych obiecanek.
Ireneo : "cięźszy" ?? To literówka czy neologizm? Może to takie słowo paradoks, ciężki i cienki w jednym. Fajne określenie dla pewnych ludzi. "Cięźcy".💩💩💩
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania