komedia

syntetyczny krzyż i gwoździe

awantura wbita w moździerz

dumna ze mnie? ja żołnierką

w twarz dostałam twoją ręką

kto to ona? kim ma matka?

hedonistka, brak pokory

zgubna, głupia, w myśl choroby

kurtuazja twym geszeftem

lecz satyra nadal piętnem

Faryzeizm i perfidia

suka.. z ciebie jest przebrzydła

nikłe wiersze, wątłe wersy

chuchro dmucha na ekscesy

Ty to kara, a nie zbrodnia

ja łachudra, nie pochodnia

Mamo powiedz jak się wiedzie?

już się nigdy nie zawiedziesz

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Chrapanie plus vat godzinę temu

    Z biciem po mordzie to mam mieszane skojarzenia, bo pamiętam, jak taki mój w sumie stary ziomek z klasy coś do mnie przysapał, to ja mu mówię przeproś, bo dostaniesz w mordę, a on, że nie i zgrywa kozaka, to dostał w mordę, nie jakoś mocno, o tak lekko mu machnąłem, to się zerwał na równe nogi i zaczął mi wiatrak robić, kręci tymi pięściami, kręci, to ja krok w tył, krok w tył, on kręci, jak krok w tył, wreszcie się zatrzymał przestał i ja mu wtedy prosty znowu na mordę, to się zdziwił. ale to też na przykład, jak raz ojcu miałem przywalić cepa na mordę, a byłem starszy, a przegiął trochę, to leci ładny sierpowy na mordę, taki czyściutki, że jak trafię to zmiotę i nagle taki mi się smutek w środku załączyć, takie poczucie żalu, jakoś tak spojrzałem pierwszy raz na ojca, nie jak na debila po flaszce, tylko nie wiem, kogoś zagubionego, że mi ręka zmiękła i taka gumowa i tylko pamiętam, że mama go wtedy ręką zasłoniła, a ja tą gumową pięścią tak pacnąłem mamę w dłoń i się wkurwiłem, bo ona zawsze stawała w jego obronie, nawet, jak ją przed chwilą poniewierał. No, ale z wiekiem, że jak podrosłem to częściej i tak już było, że wcale nie musiałem do ojca startować, wystarczyło, że po prostu byłem i już tak nie cwaniakował, jak byłem młodszy, bo jednak więcej siły, siłka i te sprawy. I teraz to mam bekę, jak mi ojciec jakieś porady życiowe udziela, to znaczy bekę i nerwa, bo ja nie lubię jak mi ludzie farmazony kładą na uszy, no, ale ja to jestem spokojny do czasu, ale też bezpośredni i szczery i to jest o tyle fajne, że jak to ludzie wiedzą, to niektórzy wolą się nawet do mnie nie odzywać, a jak ktoś się odzywa, to wiem, że jest szczery i nie szuka pierdolenia, tylko czegoś więcej.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania