komentarz.

. Czy jesteś mądrzejszy i masz jakiś kodeks postępowania , czy masz na przykład sklasyfikowany , opisany zbiór istniejących spraw , tematów których wartość i prestiż jest ustalony przez jednomyślne w dążeniach , wartościach , zasadach społeczeństwo które na przykład rywalizuje ze sobą w opisanych specjalnie ku temu stworzonych regulaminach i instrukcjach postępowania takich w których jasno jest określone co się robi a czego nie co jest pochwalane a co niedopuszczalne albo na przykład w kwestiach komunikacji , powinno się wypowiadać spisanymi określonymi jedynymi słusznymi definicjami , rozumianymi w ten sam sposób przez każdego poza hipotetycznymi w tym świecie pojedynczymi upośledzonymi anomaliami które są karą za nie zbyt intensywnie składany hołd władzy nad istotą , sednem , istnienia i pojawienia lub wiecznego bycia świata , że może jakieś zawody zarobkowe , funkcje są plamą w życiorysie a wykonywanie ich jest uważane za haniebne , przez zdrową jednostkę znane , omijane , Czy wśród doskonałych przedstawicieli ludzkich istnień też da się łatwo znaleźć wszystkie rozważane typy które stwierdzają jaki naprawdę jestem , gorszy średni lepszy lub może ta skala wydająca się być sprecyzowana i przemyślana , rozumiana i będąca na najwyższym poziomie współczesnych oświeconych jednostek , jest uważana za prymitywną a ja nie potrafię sobie wyjaśnić zobrazować zinterpretować bardziej złożonych perspektyw . Czy dopuszczalna jest myśl że to po prostu nie dojrzałość ? czy jest taki termin w słownikach z wydawnictw znajdujących się na terenach klas wyższych , prawdziwych ludzi godnych nadanej nazwy istniejącej na długo przed powstaniem istot biologicznych złożonych z komórek przez jaźnie , twory świadome nieokreślonego kształtu i nie istniejącego w świecie ciał ruchomych na jakimś terenie który ma powierzchnie na której jest coś takiego jak odległość i jej miara przez nie dostępne i nie mające pojawienia się pojęcia za sprawą innej materii praw najprościej powiedzieć kształtu którego nie ma, takiego który nie ma wzrostu , rozmiaru , wagi i racji bytu z powodu czegoś innego pochodzącego ze świata bez nazw w notatnikach mających pamięć wdrukowaną wrodzoną pomimo że ciągle byli , pamięć lub raczej wiedzę , świadomość świadomości , sprawach dających się wyjaśnić współczesnymi definicjami , wzorami o niezmiennym zgodnym z ze słuszną racją w pojęciu wszystkiego co jest i co przez część którzy też są , chodź to nie chciane przypuszczane i wymyślane , projektowane , powodem błędnej interpretacji świata widzialnego powstałej i myślących że jest prawdziwe istniejące coś co jest logiczne tylko w ich błędnym rozumieniu , może z powodu docierania bodźców zewnętrznych do układu nerwowego , z opóźnieniem docierającej do odbiornika przetwarzającego informacje o tym jak wygląda to co się widzi , czy w momencie uderzenia przez napastnika widzimy w tym samym czasie informacje podczas której przekazywania lub raczej odbierania widzimy obraz zbliżającego się uderzenia w którym ruch kończyny z zaciśniętą pięścią ma być dopiero zadecydowany że odbierany obraz jest z czasów w których napastnik przystąpił do ataku i był jeszcze dwa metry od ofiary lub osoby z ringu , areny? Czy choroba sprawiła że nie mam właściwego , genetycznie przekazywanego pojęcia człowieczeństwa , istoty , celu zaakceptowanej prawdy trudnej nawet czasami do przyjęcia przez najbardziej religijne dogmatyczne warstwy mimo swego oświecenia i doskonałości , rozumu , pojęcia siły wyższej od rasy mimo że naczelnej to przy naturze innej niż organizm żywy prawdziwszej , która w oczach tych znajdujących się w okolicznościach w których nie ma żadnej przeszkody przez co każdy jej ruch jest zwycięskim sukcesem u których nie ma czegoś takiego jak ryzyko klęski , porażki , utraty sił , motywacji która jest ponad nim w prawdziwej hierarchii tych u których , w gmachach z działu kultury nawet nie ma nic o warstwach najuboższych niższych klas przeciętnych osobników , przewidywalnych , w swoich wyborach , rozrywkach cieszących oko chamstwa i plebsu , " rasy " lub zjawisk , świadomości , stworzeń niepojętych ciągłych w " kiedykolwiek gdziekolwiek " lub poza zegarami , czasem przeszłym przyszłym obecnym przypuszczającym i jakimkolwiek pojęciem określającym kolejność zdarzeń pojęcia typu " wcześniej później przed po kiedyś dawniej " w obecnym w pojęciu wymyśle , określeniu " Potomek " na przy których trafieniu można było by krzyknąć eureka , pojęć złożonych bardziej niż przestrzeń i organizm żywy , homo sapiens , które mają dostęp do tajników stworzenia , powstania , przyczyn i skutków , rozumienia pojęć nienazwanych tych którzy możliwe że sami to określili może nawet od razu znali lub kiedykolwiek umieszczonych w czasie zdarzeń w których byli , w czasie ciągłym nieprzerwanym , znane , wrodzone , przekazane w DNA przodków również cały czas i przed i po i w trakcie gdziekolwiek we wszechświecie , znających odwieczne prawo i zasady działania nie mówiących o tych oczywistych oczywistościach o których nie trzeba nikomu w zdrowej populacji przypominać że na przykład postać z mego wcześniejszego tekstu która nie znała swojej sytuacji jest wybrykiem natury , której nie ma , to znaczy której żywot nie jest bezcenny jak u doskonałych i ponad inne jakiekolwiek wartości nie jest strzeżony , chroniony za sprawą swego prestiżu wśród tego co potrzebne dla pół człowieka potrzebne do odebrania obrazu pojęcia fikcyjnego , miary jakim jest czas który pozwala rozumieć świat potwierdzony na poziomie bytu wiedzącego lub widzącego lub raczej zdającego sobie sprawę o tym że jest gdzieś w najczęściej niewielkiej przestrzeni będącej częścią większego obszaru miejsca , twór wyobraźni postać wyobrażona na skutek myślenia spoza człowieczeństwa istot chodź żywych biologicznych mających tyle duszy co mebel na ubrania i być może chociaż raczej przez nią niechciane w jakiś sposób za sprawą zaklęć lub czarów lub czegoś z bajek animowanych dopuszczone możliwości bycia wśród rzeczywistych prawdziwych zdarzeń , zdolności wydawania i wierzenia że się wie i rozumie co się robi nie rozumiejących pojęć typu instynkt których być może nie lubi co wbrew naturze poznania bycia projektem czegokolwiek co można nazwać rozumem , czegoś na przykład żywego potrafiącego nazwać miejsce w którym jest lub się pojawia , potrafiącym zapanować nad otoczeniem , posprzątać , ułożyć w kolejności alfabetycznej , zarządzać nim tak aby dało się w nim przemieszczać na jej terenie w celu na przykład zapewnienia warunków i okoliczności uniknięcia śmierci cielesnej , postaci na tyle rozwiniętej że ma rozważania zakładające hipotetyczne nie stwierdzone oficjalnie i powszechnie nie przyjęte możliwości zakładające istnienie innych prawd niż się wydawało że niezmienne słuszne narracje rozumienia świata, bycia w obecnej odwiecznej chwili świadomie wiedząc o tym że się ma coś takiego jak świadomość i próby jej zdefiniowania za pomocą mowy pisanej lub wyniku dyskusji , lub możliwe że czegoś nie wiem co mi przeszkadza w sposób adekwatny do rangi określanej wydajnością mózgu do tempa rozumienia ( potrafię mieć przemyślenie w którym zakładam że słowa których używam w opisie są prymitywne i że gdy wyzdrowieje będę się wstydził sposobu poprzez siebie opisywania świata jego zdarzeń pobocznych , punktów centralnych , głównych i drugoplanowych rolach , wyobrażeniu o rozumieniu pojęcia zdawania sobie sprawy z realnych prawdziwych faktów nie pozwalających na określenie nieistniejącym złudzeniem z fałszywym przekonaniem o rozumieniu uważaniu że się rozumie przy czym nie wie się o kierunkach na powierzchni wielkości pokoju że trzeba iść w odpowiednim kierunku by trafić w prawy lub lewy róg lokalu zgodnie z lokalizacją które nawet gdy identyczne nie jest w pełni tym samym miejscem bo ma teren i ciało które zmienia miejsca które można narysować na kartce i za pomocą kropki przedstawić przybliżony punkt na terenie przedstawionym symbolicznie odwzorowanym obrazem pokazującym jak miejsce " pokój " wygląda z oczu ptaka krążącego nad pokojem bez sufitu chcącym dorwać mysz biegającą na terytorium bohatera , mieszkańca tego miejsca będącego jednym z wielu w większej przeststrzeni będącym schronieniem przed warunkami atmosferycznymi , siedliskiem przystosowanym przez rasę rozumną środowiskiem dostosowanym do potrzeb i warunków wymogów przetrwania organizmu , nazwanym na przykład miastem zaprojektowanym przez specjalistów , głównie chodzi o schronienie stałe miejsce na opanowanym terenie w którym nie musi wędrować w poszukiwaniu owoców ma coś takiego jak uprawy najczęściej poza granicami zagęszczenia skupisk ludzkich , mysz musi dorwać w czymś co można nazwać zderzeniem ale to atak napastnika drapieżnika polującego na pokarm w postaci różniącego się kształtem , rozmiarem i przystosowaniem do zdolności sposobów zmieniania lokalizacji , podróżowania , podobne stworzenia mają oczy , kończyny umożliwiające chodzenie , organy wewnętrzne , ptak ma skrzydła może przeszybować w przestrzeni bez gruntu na którym musi postawić kroki , przejść po nim stąpając stopą ciałem nie spadającym w górę tak jak z krawędzi prostokątnego głązu na glebę złożoną z ziemi warstwy możliwe że globu , ptak idzie w jakby czymś ze stabilną drogą co nie jest przedmiotem ciałem stałym możliwe że mogę to nazwać czymś czego nie ma ale to zbyt oddalone od siebie rozumowanie zupełnie inne w swej istocie lecz kojarzące się z sobą i przypominane drugiemu gdy się wspomina o pierwszym , rzeczą ( wspomnę o przypadku wcześniejszego uderzenia niż dostrzeżenia wymierzonego ciosu który w oczach w obrazie widzianym z pozoru na żywo będącego w odległości dzielącej od dotyku , możliwości zbliżenia ciał żywych ruchomych w celu na przykład zwyczaju wykonania gestu przywitania , potrafiących planować podróż w miejsce zaplanowane z określoną lokalizacją pozwalającą odczytać na czymś co jest zmniejszonym skalą obrazem przedstawiającym coś większego od siebie , opisanym językiem pozwalającym według zapisów w postaci opisów sprawy słowem przedstawiającym , tłumaczącym metodę sposób możliwości trafienia z punktu w punkt oddalony odległością na której istnienie pozwala organizm biologiczny z możliwością zmiany lokalizacji na obszarze rzeczywistym nie przedstawionym na czytniku , jakiegoś urządzenia podpowiadającego w którym kierunku obrócić i skierować tor kroków by rozpocząć marsz by dotrzeć do miejsca gdzie się nie zna drogi gdzie się nie trafi bez błądzenia od razu , bez pośrednictwa " zaprowadzenia " przez inne ciało znające pojęcie symboli i ich znaczenie obraz strzałki za pośrednictwem których jest wskazany kierunek prawidłowej trasy .

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania