Komiks
stary rok skrył się w kwiatach jabłoni
a ja nie mam kluczy by otworzyć nowy
napisałam na kartce słowa nie do cofnięcia
już nie marzę gdy zbiera we mnie złość
do chłodnych dni - znów nadejdą
- nie narzekam
nie chowam głowy w piasek
i nie wiem czy to dobrze czy źle
milczę kiedy kot śpi na moich kolanach
zwija się w kłębek przynosi ulgę wycisza
swoim mruczandem
najpiękniejsze dźwięki rozbrzmiewają w domu
w starym domu przechadza się śmierć
i rozkłada planszę
Komentarze (26)
Bardzo pięknie napisane :)))
A może byś dodała, że dobry to wiersz, bo dobry, ale skąd ma to wiedzieć przytępa befaba?
Nie zachwyca w cud, ale technicznie w normie - fajny, można rzec.
Buziaki też w oba policzki :)
yanko wojownik 1125 dlaczego tak brzydko mówisz buuuu kurczę życie i tak daje w kość po co jeszcze my mamy sobie utrudniać :) miłego dnia
zingara, Takie hobby pod wpływowe? A befana to ona jest zła, symuluje inną.
zingara, PS, a zdjęciu to jesteś Ty - na awatarze? Jak Ty to bardzo ładna.
yanko wojownik 1125 tak to ja
zingara, Bardzo jesteś ładna. Adoratorów zapewne masz w bród... możesz przebierać...
yanko wojownik 1125 nie interesują mnie bo mam fajnego męża :) pozdrawiam
zingara, szczęściarz - ten mąż, czy on se zdaje sprawę z faktu?
yanko wojownik 1125 befana nie jest zła , to okoliczności są nie fajne a befanę lubię :) pozdrawiam
yanko wojownik 1125 miłego dnia
zingara, Jesteś trochę nie w normie, ale ładna, jednak nie rozumiem. Befany cały internet nie lub, bo wredna - zatem, współczuję.
yanko wojownik 1125 czego współczujesz ? Każdy ma wady i zalety ja nie patrzę na wady tylko zalety, jest łatwiej żyć, Nie lubię zawad, szkoda życia na złą energię, jestem jaka jestem
zingara, Racja, ja jako mroczny ludź, byt nocny, zwracam przede wszystkim uwagę na ciemne strony, świata i ludzkości.
Komiks
stary rok w kwiatach jabłoni
bez pręcika by otworzyć nową kartę
ze słowami nie do przestawienia
już nie marzę gdy zbiera się we mnie złość
do chłodnych dni - znów nadejdą
- nie narzekam
nie chowam głowy w klepsydrze
czy dobrze czy to źle
milczę kiedy kot na moich kolanach
zwija się w kłębek przynosi ulgę wycisza
swoim mruczandem
najpiękniejsze dźwięki rozbrzmiewają w domu
w starym na rozłożonej planszy wypełnia się śmierć
tak to czytam
Nigdy nie poprawiam w ten sposób bo to nie byłoby moje, usunąć jakiś wyraz to oki … ale ładnie sobie czytasz :) pozdrawiam
Gratuluję - bardzo dobry wiersz i udany tytuł.
Miło mi :)
Zingara↔Jakby wewnętrzne pogodzenie się z tym, co los niesie, ale jednocześnie – wbrew pozorom – nie jest to przygnębienie, lecz wzmocnienie, prawd tożsamości, na ile podołam:)
Takie pierwsze skojarzenie me:)↔Pozdrawiam:)↔%
Pozdrawiam
No i pięknie jest.
Zostawia smutek i refleksje. Dziękuję za taki wiersz.
5!!!
Dzięki
„ już nie marzę gdy zbiera się we mnie złość” tutaj „się” jest zbędne i wręcz kłuje w oczy, chociaż możesz je sobie zostawić :)
Ale tak to bardzo spoko.
Pozdrawiam!
Dzięki wywalę :)
Dobre.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania