Witaj pasja :-) Ciekawy tekst. Historia "rodu Pelczarskich" w pigułce ;-) Maurycy w przeszłości wiedział co robi, dbając o tą śliwę ;-) Swoją drogą bardzo sugestywne nawiązanie do śmierci, a raczej do tych co odchodzą i coś po sobie pozostawiają...
Bardzo mi się podoba ten tekst, ponieważ przekazuje mnóstwo ważnych myśli. I niejedno można byłoby jeszcze napisać ;-) Pozdrawiam, piąteczka :-)
No to wychodzi na to, że ten Maurycy nie za bardzo dobrze dbał o tę śliwę...
Ale pewnie ona wolałaby, ta kobieta, obyć sie jednak bez tych owoców, a męża (o fajnym imieniu z resztą) zachować.
No cóż, nad pewnymi rzeczami ludzie nie zapanują, smierć jest zdaje sie jedną z nich.
Ciekawy, zmuszający do zadumy tekst.
Pozdrawiam serdecznie :)
Tak jakby czekała na niego.
Krótki urywek z życia ludzi, a tak dużo wydarzeń w nim zawartych. Dla jednych zwykłych, przemijających, ulotnych, a dla innych ważnych i jedynych, lecz zawsze niosących emocje. Pięć
Pozdrawiam.
Witaj Justyska
Wielka miłość Maurycego i Marii mogła się tak zakończyć, słodkimi owocami. Tak cicho powiem, że to jest oparte na prawdziwym zdarzeniu.
Pozdrawiam serdecznie
Witaj, podoba mi się. Intrygujące sprowadzenie do kompotu. I to, że po śmierci śliwa zaoowocowała. Śmierć tutaj jako owoc dla różnych spraw rodzinnych.
Tekst bardzo na Tak. Krótko i tak: specyficznie klimatycznie.To drzewo rodzi nadzieję, na życie po życiu. Póki co jesteśmy ''coverami śliwek'' tak metaforycznie rzecz jasna:~)) Pozdrawiam→5
Komentarze (20)
Bardzo przyjemny tekst, refleksyjny. I dodatkowo, Pasjo, śliczne opisy. Pozdrawiam serdecznie.
Witaj u mnie i bardzo miło mi z tego powodu. Dziękuje za ciepłe słowa,
Pozdrawiam
Witaj pasja :-) Ciekawy tekst. Historia "rodu Pelczarskich" w pigułce ;-) Maurycy w przeszłości wiedział co robi, dbając o tą śliwę ;-) Swoją drogą bardzo sugestywne nawiązanie do śmierci, a raczej do tych co odchodzą i coś po sobie pozostawiają...
Bardzo mi się podoba ten tekst, ponieważ przekazuje mnóstwo ważnych myśli. I niejedno można byłoby jeszcze napisać ;-) Pozdrawiam, piąteczka :-)
Witaj
Bardzo cieszę się, że mnie odwiedzasz i czytasz. Dziękuję za miły komentarz i refleksję nad przemijaniem.
Miłego dnia
No to wychodzi na to, że ten Maurycy nie za bardzo dobrze dbał o tę śliwę...
Ale pewnie ona wolałaby, ta kobieta, obyć sie jednak bez tych owoców, a męża (o fajnym imieniu z resztą) zachować.
No cóż, nad pewnymi rzeczami ludzie nie zapanują, smierć jest zdaje sie jedną z nich.
Ciekawy, zmuszający do zadumy tekst.
Pozdrawiam serdecznie :)
Witaj Maurycy
Bardzo ucieszył mnie twój widok i twoja zaduma.
Pozdrawiam ciepło
Tak jakby czekała na niego.
Krótki urywek z życia ludzi, a tak dużo wydarzeń w nim zawartych. Dla jednych zwykłych, przemijających, ulotnych, a dla innych ważnych i jedynych, lecz zawsze niosących emocje. Pięć
Pozdrawiam.
Witaj Violet
Dziękuję za komentarz i twoje miłe oblicze.
Pozdrawiam
Ciekawa refleksja nad życiem i śmiercią. Myślę, że Maurycy oddał wszystkie słodkie owoce żonie...
Pozdrawiam!
Witaj Justyska
Wielka miłość Maurycego i Marii mogła się tak zakończyć, słodkimi owocami. Tak cicho powiem, że to jest oparte na prawdziwym zdarzeniu.
Pozdrawiam serdecznie
Witaj, podoba mi się. Intrygujące sprowadzenie do kompotu. I to, że po śmierci śliwa zaoowocowała. Śmierć tutaj jako owoc dla różnych spraw rodzinnych.
Witaj kala
Jak milo cię gościć i ciekawe spojrzenie na miniaturę życia.
Pozdrawiam i miłego dnia
Tekst bardzo na Tak. Krótko i tak: specyficznie klimatycznie.To drzewo rodzi nadzieję, na życie po życiu. Póki co jesteśmy ''coverami śliwek'' tak metaforycznie rzecz jasna:~)) Pozdrawiam→5
Witaj
Bardzo ciekawe spojrzenie na śliwę. Drzewa mają coś w sobie.
Miłego weekendu
Przynajmniej chłop na coś i po śmierci się przydał.
Najlepsze były powidła.
Witaj
Pewnie śliwa była wspomnieniem. Zawsze szukamy jakiś znaków.
Miło mi i pozdrawiam
wyższa półka - świetne!
Witaj
E tam jaka półka. Zwykłe zżycia wzięte.
Dziękuję za odwiedzenie mnie
Pozdrawiam
No, ciekawe. Fajny klimacik
Witaj
Dziękuję za spojrzenie na klimacik
Miłego wieczoru
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania