Koncert

Dziś wieczorem usłyszałam dzwony,

biły głośno dostojną melodię.

Gdy na zewnątrz ten mrok rozproszony,

różne myśli błądziły po głowie.

 

Dzwony biły, gdzieś huczała sowa.

Piękne było to przyrody granie.

Wiatr ustawał, po czym wiał od nowa

swoje pieśni świszcząc nieustannie.

 

W rytm tych dźwięków biło moje serce.

Szumem liści wtórowały drzewa.

I choć zimno było, marzły ręce,

roztańczona dusza chciała śpiewać.

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Grafomanka dwa lata temu

    Jest w tym potencjał i jeśli zaczniesz pracować nad rymem, będziesz kiedyś czarować... bo gra Ci w duszy, w tym wierszu to widać. Szkoda by było, gdybyś zaprzepaściła...

  • Grafomanka dwa lata temu

    ten rym dobry

    drzewa - śpiewać

    i jakby tak po całości, to bym tylko biła brawa

  • E.T. 1979 dwa lata temu

    Dzięki;)

  • piliery dwa lata temu

    Wyszło lekko i rytmicznie. Da się jednak do czegoś "doczepić": Słaby dźwięk nie może być tłem ( w tle huczała sowa ) dla głośnych dźwięków ("dzwony biły głośno").

  • E.T. 1979 dwa lata temu

    Hmmm...

  • E.T. 1979 dwa lata temu

    Masz rację;), dzięki.

  • piliery dwa lata temu

    E.T. 1979 powodzenia :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania