koncert

palce po strunach jak łzy po rzęsach

grają nowe nad stare dreszcze

jakby cykl otwierał uchylone drzwi

obcasy wystukują na nowo rytmy

dopóki sił

 

oddechy wplecione w każdy dźwięk

przez wszystkie dziurki od kluczy

przemycają strzępy drgnień

jesteśmy

uwierz że jeszcze

 

z rozdartych żył ucieka piasek

jak czas z rozbitej klepsydry

trwamy w zawieszeniu

samotni wspólnie

kochamy im mniej tym bardziej

tych co zostali zawietrznie

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania