Koncert skrzypcowy
Koncert skrzypcowy
Otulam Cię Corellim
Jak mgiełką kociego puchu
Ulotnie i przejrzyście
W smudze nikłego światła
Dotykamy swych twarzy
Prawie niewidocznych
Wymieniając oddechy
I przytłumione szepty
Teraz idziesz ścieżką
Nad dachem ulicy
W głębi gwiezdnej studni
Niesiona powiewem
Słucham skarg skrzypiec
Ułożonych w koncert
Leczę dziury w głowie
Dawno wydrążone
24 września 2025
Komentarze (3)
To dobrze, że w w tym chorym, stechnicyzowanym świecie, ktoś jeszcze wie, kim był Corelli...
Dla mnie tekst jest sztuczny. "Otulenie Corellim jak mgiełką kociego puchu" brzmi mało wiarygodnie (jeśli zna się się Corelliego i jego "Concerti grossii", z dialogami instrumentów, trudno sobie wyobrazić erotyczne otulanie) Gdybyś posłużył się Vivaldim (i to nie przypadkowym) może bym uwierzył ale Corelli ? :( Niespójny jest też koci puch i przejrzystość.
Corelli to nie tylko Concerti grossi
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania