Koncert we krwi
Dźwięki muzyki
W ich rytm zabrzmiały dzwony śmierci
Ariana Grande zeszła ze sceny
Tłum opuszczał arenę
Nagle w nim
Człowiek wysadził się w powietrze
Miał w sobie bombę
A po eksplozji
Drugi i ostatni błysk
I po wszystkim już nic
Zgasło światło życia
Zawaliło się niebo szczęścia
Mówią, że muzyka jest apolityczna
Stoi ponad podziałami
W obliczu koncertu we krwi
Zagłuszającej ją
Te słowa tracą sens
Komentarze (4)
" Kasiu, Kasiu, Katarzyno". Nie wiem, co mam Ci kurczę napisać. Twoje komentarze świadczą o tym, że jesteś osobą albo wykształconą, albo inteligentną. Masz wiedzę polityczną i historyczną - typowałbym Cię na absolwentkę socjologii ( może się mylę ).. Ale (nie zaczyna się zdania od ale )uczepiłaś się tego tematu zamachowców po cholerę wie dlaczego. Są twórcy, którzy pisują o takich tragediach, aleeeee Ty piszesz to w takiej formie, która odstręcza od czytania. Być może ma być to hołd ku pamięci, ale nie ma w tym tragizmu, ani serca tylko wyczuwalny jest jakiś sadystyczny pesymizm. Przecież potrafisz pisać wyśmienicie. Zwracałem Ci już uwagę przy "ciężarówce". Dlaczego nie komentowali tego inni? Przecież każdy z nas się mniej lub bardziej tymi wydarzeniami przejmuje i modli się w duchu, żeby tylko nie u nas... Porzuć ten temat i zacznij żyć. Swoim życiem. I naprawdę nie piszę tego złośliwie, ale stać Cię na więcej z Twoją wiedzą. A to niestety już drugi gniot. Pozdrawiam i bez urazy.
Masz duszę dokumentalistki, reportarzystki, to widać w twoich tekstach. Mogłabyś posać felietony, kroniki (ale nie towarzyskie, nie, nie;)) Bohaterowie twoich opowiadań są zawsze drobiazgowo osadzeni w realiach, poszesz o nich jak rasowy detektyw-dokumentator. Tu widzę twoją siłę. Nie widzę jej natomiast w wierszach, ten brzmi jak komentarz pod filmem na yt z tego zdarzenia. To notatka, nie wiersz. Przepraszam, tak myślę. Bez bzu.
Miałam siedzieć cicho, ale stwierdziłam, że jednak się odezwę. Poruszasz ten temat? Rozumiem, w końcu w jakiś sposób dotyczy on każdego z nas, ale... nie rób tego poprzez wiersz, nie tędy droga, bo, wybacz za określenie, brzmi banalnie. :(
Zgadzam się z poprzednikami, powinnaś coś innego wziąć pod lupę :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania