koniec
jakiego koloru jest koniec świata
gwiazdo na niebie odpowiedz mi
ten koniec świata wciąż mi się śni
a jak wygląda wciąż nie wie nikt
zmęczone filmy wychodzą z ról
taśma się kończy
życia nie sklei
ile jest ludzi ile ich dól
co mam więc zrobić
żeby wiedzieli
żeby o sobie nie zapomnieli
pozmieniać scenariusz i czekać na koniec
bardzo przewlekły niepowtarzalny
jak się więc skończy
czy happy end
odwiedzi ludzi
nada im sens
kołatka w drzwiach
kołacze serce
za ukochanym
tym co mi myśli mówią
że on naprawdę nie był wybranym
a tylko jednym z wielu przez los
oddanym jak cios za cios
charakterystyka danych zachowań
to że słowa się mówi czasami
czasami milczy i płacze nocami
niezbyt taktowne i nie ma rokowań
znaczenia od znaczeń oddzielić końcem
takim z początkiem
i środkiem być może
ja go nie przetnę tym tępym nożem
i nie oparzę gorącym wrzątkiem
jak na początku tak i na końcu
nie wiem co zrobić
nie ma powrotu
woda zalała ocean niczego
skoro niczego
czy potrzebnego
Komentarze (6)
Przykry wiersz sam w sobie, choć Twoje metafory i porównania mnie urzekają. Tutaj taką znaczącą rolę odegrała dla mnie pierwsza strofa, reszta to tak naprawdę tylko i wyłącznie jej rozwinięcie. Ładnie to ułożyłaś, zostawiam 5 :)
Pierwsza strofa wyjątkowo przypadła mi do gustu i zgodzę się z Rasią, że reszta wiersza niejako ją rozwija, rozbija na jakieś konkrety, drobiazgi, świetnie przy okazji dopełniając i podsumowując. Jest w tym wszystkim jakiś smutek, a i puenta dość pesymistyczna, ale dzięki temu wiersz pozostawia po sobie chyba dokładnie takie wrażenie, jakie zostawić powinien. Dorzucam 5, bo bardzo mi się spodobał. :)
I ode mnie 5, a powtarzać nie chcę po poprzedniczkach, ale urzekł mnie ten wiersz :)
Dziękuję Wam bardzo ^^
Słowa już padły... Ja tylko powiem, że mi bardzo przypadł ten wiersz. Zostawiam 5 :)
Dziękuję ;*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania