Ból
Tonę w mroku swoich myśli,
przybliżając się do końca.
Słońce świeci krwawym blaskiem,
rzucającym światło nieme.
Płynę w falach czarnej złości,
odpływając w dal ciemności.
Wiatr rozrywa serce moje,
ciało pachnie słodkim deszczem.
Jeszcze jeden krok postawie,
by móc kochać ziemie obcą.
Komentarze (5)
Martyna daj sobie spokój z pisaniem.
Bo?
Martyna Bo szkoda Ciebie i Czytelników. Wiersze Ci się nie klecą. Nie umiesz tworzyć metafory. Tyle wyzłośliwiania co przeczytałem pod Twoim adresem rzadko się zdarza. Niestety złośliwcy mają do tego podstawy. Ty rad nie słuchasz i piszesz "po swojemu". To nawet nie jest kicz. Jeśli jednak masz nadal taką ochotę, by być poetką, zastosuj się do życzliwych rad. Najpierw czytaj! .
Dziękuje za radę i opinie.
Początki są zawsze trudne, z czasem nabierzesz wprawy:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania