Koniec gry
Inspirowane ,,Piłą", zacznijmy grę!
Podnosi się powoli, z nadgarstka cieknie krew
Czerwona i gęsta, zapełnia cały zlew
weneckie lustro, ktoś ją obserwuje
dłonie jej cierpną, prawie ich nie czuje
,,Myślisz, że tego nie zrobię? Popatrz skurwielu!
Choćby nie wiem jak bolało, dojdę do celu,
nie poddam się, będziemy dalej grali!''
-Mówi wbijając w dłoń nożyce ze stali
Wyciąga srebrny klucz do wolności drzwi,
to jeszcze nie koniec, choć wokół tyle krwi
Odchodzi od zlewu bardzo powoli
,,Co ja teraz zrobię o kurwa jak to boli"
Wkłada klucz w kłódkę, drzwi się otwierają
Wie, że z kimś, ale nie wie z kim grają
Wychodzi na korytarz, błaga i krzyczy,
jednak nikt z jej prośbami wcale się nie liczy
Nagle ktoś wychodzi z przeciwnej strony korytarza,
to niebywałe coś takiego się nie zdarza,
to jakiś chłopak wygląda jak obłąkany,
ma nieprzytomny wzrok i ubiór pozdzierany
Podchodzi coraz bliżej patrzy jej na ręce
Zaczyna żałować, że zostawiła nożyce w łazience,
lecz długo to nie trwa, chłopak wyciąga broń
i jednym płynnym ruchem wbija ją w jej skroń
,,Koniec gry"- mówi twardy, męski głos,
lecz chłopak nie przestaje, uderza jeszcze w tors
Łom wbija się w klatkę rozłupując kości,
dziewczyna nigdy więcej nie odzyska przytomności
Miał uderzyć ją raz, to czwarte uderzenie,
w całym domu słychać ciężkie łomu brzmienie
Ostatni raz uderza, nie wie co się stało
ściąga płacz i przykrywa martwe ciało
Komentarze (6)
W wokół...wokół
Interpunkcja, brak spacji po przecinkach i przecinków.
Pani pisarko z aspiracjami. A komentarza nie zostawię, bo wiersze to nie moja domena. Ale wywołałaś Nas do tablicy. Pozdrawiam
*W okół
Nie powinnam oceniać Ciebie, bo w ogóle Cię nie znam, więc napiszę trochę o Twoim wierszu: rozśmieszył mnie, a chyba nie to było jego celem. Poza tym gdyby na Olimpie mieszkał bóg odpowiedzialny za interpunkcję, to chyba byście się nie polubili.
Debilny wierszyk; oceniam na jedyneczkę z polskiego oraz przecinkow
Jest w tym pewna myśl. Może warsztat słaby, ale jest pomysł, jest emocja... tylko, gdyby jeszcze w słowa dobrze ubrać...
Pozdrawiam.
Pod względem rymowania całkiem fajnie, najprawdziwszy wiersz. Ale jeśli chodzi o panujący w nim klimat to mam gęsią skórkę. Strach i krew co charakterystyczne cechy horroru ale pomimo to nie cierpię klimatów piły.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania