Kontrakt

W kącie, na pajęczynce,

w kurzu namiastce,

drobince,

w ósemkę siedzą oczyska

łypiąc na mnie z dość bliska.

 

Ohydne,

kosmate gały

za muchę by mnie sprzedały.

Przygodą je zatem uraczę

wciągając

odkurzaczem…

 

wtem spryt

biel flagi wystawia,

pajęcze pacierze odmawia,

coś przędzie o rodzinie

co w odkurzaczu zginie.

 

Więc ja,

litością zdjęta,

nie godząc w pajączęta

umowę podpisałam

co jakoś tak leciała:

 

1.pan pająk z pająkową

z pajączętami zdrowo

podjadać sobie będą

wsze muszki pełną gębą

2. z komarów już o świcie

ograbią moje życie

3.bezpłatnie

tylko dzieci korzystać mogą z sieci

4.rachunki za komórkę

płacimy wszyscy w czwórkę

*bo mąż mój na to przystał

 

Ciągnęła się ta lista…

 

Umowa podpisana.

 

Dotarło do mnie z rana

że…

 

w kącie, na pajęczynce,

w kurzu namiastce,

drobince,

w trzydziestkę siedzą oczyska

i łypią na mnie

z dość bliska…

Średnia ocena: 4.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Grafomanka
    Ilustracje do tego i dzieci pokochają książeczkę... i pająki.

    Ja nie pokocham, bo się ich boję... ale jakby tak głęboko wejść pod słowa, to tymi pająkami może być każdy z nas... więc zawarcie kontraktu byłoby idealnym rozwiązaniem, ale z kim by się wtedy człowiek mógł pokłócić i wymieniać ''uprzejmości'' xD

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania