Kontrast

ulice napięte od rodzących się uczuć

 

bez świateł ulicznych lamp kiełkują

dziewicze pocałunki

nocne miasto niczym paw

neony rzucają barwy na złowrogie kamienice

 

ostatni tramwaj

pełen niechcianych myśli

 

zaraz wysiądziesz

w kontraście do ferii barw

 

w kieszeni garść leków

 

miasto staje się szaro szare

powoli

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Karla S. godzinę temu
    światło miasta kontra szeroko pojęta cisza w człowieku. Tak to interpretuje+ bardzo podoba mi się forma

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania