Kontrast bytu
To co trwało przestało płynąć
jak strumień uderzający o brzegi
pole opustoszałe
a na środku narcyz
szarmancko poruszał listkami
szepty koron
koiły burczenie
porywczych silników
cisza wprosiła się do pokoju
jako gość nadąsany
dyskutując z kurtyną
która wystrzeliła iskry
to co trwało przestało płynąć
natura zaszarżowała
by cały świat mógł wreszcie stanąć
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania