kopa kabana
sześćdziesiątka
najwyraźniej mu służyła
bo
ułożył każdą z policzonych myśli
każdą nadzieję od najlichszej
po najśmielszą
i któż wie przy
obfitej wyobraźni ile marzeń
jeszcze mieszkało pod klepką
latami ściśniętych jak stare winyle
wyciągał je czasem i puszczał
mimo uszu
nucąc że ujrzą spełnienie
jak świnia niebo
Komentarze (3)
"nucąc że ujrzą" najs. Podoba mi się to
chociaż to :D
dzięki
Polaroid w sensie, całość xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania