Korale na stosie
Rozpalili stos dla panien, które na szyjach nosiły korale
Ich włosy mają kolor hebanu, futra lisiego i złota
Są blade i ciemne, młode i stare, lecz od śmierci nie chroni to wcale
To koniec jest ich żywota
W pyle i dymie na śmierć gotowa
Stara zielarka wyrzekła te słowa:
Och przeklęte korale, które z nami spłoniecie
Wy żeście symbolem ludzkiego upodlenia
Braku sprawiedliwości na świecie
Podważacie istnienie sumienia
Gdy ją rzucili na stos, z dymu wyleciały motyle
Mieniły się w słońcu wieloma barwami
I wszyscy spojrzeli po sobie na chwilę
A one w przestworza jak ptaki się wzbiły
Ku pamięci tych kobiet, które korale zabiły
Komentarze (5)
A kobietom nie wolno?!
O, nie!
Nie zgadzam się!
Umieranie na raka na szpitalnym łóżku w mękach jest wg ciebie bardziej wartościowe?
Bo moim zdaniem jest pozbawione Godności.
Zwyczajnej, ludzkiej.
Jeśli mam umrzeć szybko i prawie bezboLeśnie, to welcome bandyci.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania